Archiwum miesiąca: czerwiec 2016

Dzień Niepodległości / Independence Day

Oglądam część pierwszą, bo druga właśnie w kinie.
Efekty tak dudnią, że co chwilę muszę przyciszać kino domowe, bo sąsiedzi zaczną stukać.
Wizualizacja końca świata.
Niektórzy mają nadzieję, że wraz z kosmitami na Ziemię spłynie Elvis.
Zanim pokażą statek kosmiczny, pokazują jego cień – bardzo rozsądnie.
Will Smith i jego odstające uszy!
Biały Dom w strzępy.
Raz rozwałka, raz sentymenty – zmiana co trzy minuty.
Piloci strzelają do kosmitów rakietami pod hasłem „Let’s rockandroll”.

Dzień Niepodległości / Independence Day, reż. Roland Emmerich 1996 filmweb

Sierżant Klocek marzy

Przeczytana PRL-owska staroć kryminalna. Nurt szpiegowski. Czytam, by zresetować umysł. Ale też z przyjemnością.:

w1
Oczywiście sporo osobliwości. Oficer Kontrwywiadu przepowiada sobie w hotelu poezje Ryszarda Kiersnowskiego, emigranta, który przez cały PRL był na indeksie.
Kobieta w deszczowy wieczór ma problemy z psującym się samochodem. Przejeżdżający obok chłop nie ma ochoty pomagać. „Banknot skutecznie przełamuje opór”.
„- Schrzaniłeś akcję na trasie wyznaczonej przez porywaczy. Schrzaniłem – myśli Korcz”. Oj, cos mi się wydaje, że panowie milicjanci użyli innego czasownika…
Zdanie piękne samo z siebie: „Sierżant Janusz Klocek marzy o awansie”.
„Wasza grupa obstawia kawiarnię od wewnątrz – mówi wolno, dobitnie”. Oficer do wywiadowców. Wiadomo, jak się wywiadowcom nie powie wolno i dobitnie, to obstawią inna kawiarnię.
Jak tu rano w Warszawie kupić kredę, skoro sklepy czynne od jedenastej?

Fronda: „Kaczyński: Polska musi pokazać UE nową drogę”. Europa już się nie może doczekać…
Urban na filmiku: „Życie jest jak szachy. Czasem posuwasz królową, czasem bijesz konia”.

Tygodnik Nie: „Z dachu trzypiętrowego budynku przy ul. Konopnickiej w Łapach chciał skoczyć młody mężczyzna. Przyjechała straż pożarna, pogotowie oraz policja. Rozpoczęto rozmowy z mężczyzną i skłoniono go do porzucenia samobójczego zamiaru. Desperat chciał rozstać się z życiem, bo, jak twierdził, nie mógł znieść niesprawiedliwości panującej na świecie. Zawieźli go więc do psychiatry, żeby nauczył go znosić”.

Z reklamy Lidla: „Nawet najlepszy przepis na mięso jest do niczego, jeżeli nie masz dobrego mięsa”. Porażające.

Bp. Antoni Libera na obchodach radomskiego Czerwca: „W ostatnich tygodniach, dniach, obserwujemy, jak tzw. nowoczesna demokracja tu w kraju i na pogubionym duchowo Zachodzie panicznie przestraszyła się Polski”. Że w ostatnich dniach – to całkiem zrozumiałe. Po prostu na Euro przyjechało więcej naszych kibiców…
Joanna Lichocka: „Zanim postkomuna przypuści atak na biskupa za jego mądre słowa warto, by wybrzmiało serdeczne: Bóg zapłać!”

Minister Anna Zalewska o przywróceniu ośmioklasowej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum: „Cztery lata liceum – tyle trzeba żeby wykształcić elitę Rzeczpospolitej”. Ja skończyłem ośmioklasową podstawówkę i czteroletnie liceum w latach 70. Znaczy – dołączyłem do elity PRL-u! Pani minister mówi też o „obowiązkowym wolontariacie”. Też było! Weźmy „czyny społeczne”…

Fumologia

Frasunek – „zmartwienie, troska, kłopot”. Co jest dobre na frasunek?
Frekwencja – „liczba osób zgłaszających się”. „Szanowna frekwencjo…!”
Frigidarium – „w starożytnych łaźniach rzymskich sala do ochładzania się”. Znaczy: klima.
Froter – „człowiek zajmujący się zawodowo froterowaniem posadzek”. Moja przyszłość.
Fumologia – nie nauka o fumach, lecz „nauka zajmująca się procesem i skutkami palenia tytoniu”.
Furiant – „ludowy taniec czeski w żywym tempie”. Jak by furiat tańczył furianta?

Flamenco i blues

Tadeusz Nalepa „Flamenco i blues”. Zdecydowanie więcej bluesa niż flamenco. I to bluesa białego, ostrego, przechodzącego w rocka. W tekstach dużo o tym, dlaczego jest nieszczęśliwy. Mnóstwo powodów. Na koniec eksperymentuje z „Aranjuezem”. Po co?:

w6