Archiwa kategorii: Z czytnika

Łukasz Lamża „Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze”

Łukasz Lamża „Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze”:

Tytuł wyjaśnia wszystko.
Cytaty:

… archiwum idei – w ogólniejszej kategorii zaskakujących przejawów ludzkiej kreatywności, jak szachoboks, laser na komary, wojskowa fotografia lotnicza z użyciem gołębi albo manualizm, czyli sztuka produkowania dźwięków wyłącznie przy użyciu własnych dłoni.

Czytaj dalej…

Hanna Bogoryja-Zakrzewska, Katarzyna Błaszczyk – Zdarzyło się naprawdę. Opowieści reporterskie

Hanna Bogoryja-Zakrzewska, Katarzyna Błaszczyk – Zdarzyło się naprawdę. Opowieści reporterskie:

Reportaże radiowe z dopiskami. Interwencyjne. Ludzie nieszczęśliwi, ale też albo się o to nieszczęście sami proszą, albo działają reaktywnie: wiedzą, że prędzej czy później dostaną po łbie, tylko nie wiedzą, z której strony. Osób zdecydowanych zrobić coś samemu z własnym życiem raczej niewiele.
Cytaty:

Mnie wzburzyło to, że dziewczyny, które normalnie funkcjonowały, zakochały się, miały swoich chłopaków, rozdziewiczone były przez te swoje pierwsze miłości, nagle się zmieniły. Żądza pieniądza trochę zapanowała nad mózgami. Łukasza i jego kumpli wkurza, że koleżanki z podwórka nie są zainteresowane nimi – kolegami z sąsiedztwa. Nie są dla nich atrakcyjni, bo nie mają aut, dużych pieniędzy – mogą tylko patrzeć ze złością, jak dziewczyny podrywają starszych dla pieniędzy. Ale ta złość nie przeszkadza w poczuciu lojalności. Na prośbę o kontakt do nich Łukasz twardo odpowiada, że nie będzie wystawiał swoich koleżanek. – Proszę iść do galerii handlowej, od razu je pani zobaczy.

Czytaj dalej…

Jacek Fedorowicz „Mistrz offu”

Jacek Fedorowicz „Mistrz offu”:

Fedorowicz filmowy we wspomnieniach własnych.
Cytaty:

Francuzi to swego rodzaju ciekawostka. Zawsze byli przez komunistów traktowani jako znacznie lepsi od całej zachodniej reszty, tacy bardziej „swoi”, na który to stosunek zresztą uparcie pracowali. Jean-Paul Sartre, Pablo Picasso, Yves Montand to niestety przykłady – jak dziś nazywamy to zjawisko – „pożytecznych idiotów” bezinteresownie głoszących chwałę Związku Radzieckiego i ślepych na niewygodne fakty. Yves Montand – przyznajmy mu to – rehabilitował się dzielnie przed wyborami 1989 roku, popierając „Solidarność”.

Czytaj dalej…

Nelly Tucker „Podła dzielnica”

Nelly Tucker „Podła dzielnica”:

Współczesny Waszyngton, ale od strony slumsów. Dziennikarz z przeszłością na tropie seryjnego. Interesujące: redakcja, lokalna policja, nieformalne życie dzielnicy. Któraś tam woda po Chandlerze, ale czyta się.
Cytaty:

Miał tak dobre samopoczucie, że aż korciło go, by komuś przyłożyć.

Dwie identyczne pionowe blizny na prawym boku przypominały krótki odcinek torów kolejowych, a skóra na prawym kolanie wyglądała, jakby ją pozszywał Dali na ciężkim kacu. Dziwny chód, pokiereszowane ciało, postawa, szczególna powściągliwość, wszystko to tworzyło dość odpychający wizerunek człowieka, dla którego przyszłość nie jest zbyt ważna, w każdym razie mniej, niż dla wielu ludzi.

Czytaj dalej…

Marek Nowakowski „Tak zapamiętałem”

Marek Nowakowski „Tak zapamiętałem”:

Spotkania ze znaczącymi postaciami jego czasów. Sam też raz jeden spacerowałem z Markiem Nowakowskim po Warszawie, z knajpami włącznie. I tak los zdarzył, że wspomina Jana Lebensteina, a my z Dorotą jak raz we Wrocławiu, w muzeum oglądaliśmy te wzmiankowane tutaj „Figury osiowe”. Stoję przed jedną z nich. Dzwoni telefon. Pani Redaktor z TVN-u mówi, że właśnie zmarł Krzysztof Kowalewski. Jak to się wszystko przeplata…
Cytaty:

Jan Lebenstein. „ Zgarbiony z długimi włosami opadającymi na kołnierz, brodaty, diabelskie brwi… Nie znałem żadnego malarza tak jak on wszechstronnie oczytanego”. Ciemniało już. Patrzyliśmy na światła miasta, mrugały zewsząd. Zazwyczaj wtedy ruszaliśmy. Wędrowcem był niezmordowanym, choć poruszał się już ze znacznym trudem, ciężko. Chód miał osobliwy, stopę stawiał przed stopę, jednośladowiec. Zgarbiony, z długimi włosami opadającymi na kołnierz, brodaty, diabelskie brwi, przylepiony do warg papieros. Wtapiał się w ciemność ulicy, prawie niewidoczny. Przypominał „flaneura”, wiecznego wędrowca z „Paryskich pasaży” Waltera Benjamina. Szliśmy Poznańską albo Emilii Plater. Zapuszczaliśmy się w przecznice Wilczej, Hożej, Wspólnej. Tutaj pozostała ostatnia Warszawa przedwojenna. Bramy, sklepiki, sutereny, święte figurki w podwórzach. Czerwona cegła nieczynnej od dawna fabryki, zatarty napis cyrylicą. Janek lubił atmosferę takich miejsc osadzonych w czasie przeszłym, w historii. Obserwował poobtłukiwane elewacje na frontonach, szyny po utrąconych balkonach. Dłonią malarza gładził chropawą powierzchnię muru, z płatami odłażącego tynku, liszajami zacieków, ospowatymi śladami po pociskach z 1939 r. i Powstania. Ściana, której dotykał, podobna trochę fakturą do jego „Figur osiowych”, cyklu płócien, które przyniosły mu sławę.

Czytaj dalej…

Olga Tokarczuk „Czuły narrator”:

Olga Tokarczuk „Czuly narrator”:

Przez kilka miesięcy odkładałem. Nie chciałem czytać w pośpiechu. A tu tyle rzeczy o literaturze, które człowiek przeczuwa, a nie potrafiłby ich tak zwwerbalizować. No i wspomnienie zielonej Małej Encyklopedii PWN, która była i moją Księga. Śpiewniki partyzanckie z „Dziś do ciebie przyjść nie mogę” też od zwsze były w domu. Nie wiem skąd. I nawiązanie do szopki w Bardzie, od której Dorota oszalała…
Cytaty:

W tym nowym doświadczeniu niewielkości świata z pewnością gra swoją rolę triste post iterum, smutek po podróży, będący naszym udziałem, kiedy wracamy do domu po intensywnych doznaniach związanych z daleką wyprawą. Wydawało się, że dotarliśmy do jakichś granic albo doświadczyliśmy czegoś, co nie byłoby nam dane, gdybyśmy się nie urodzili w epoce, w której podróż stała się czymś więcej niż przywilejem lub przekleństwem – przygodą. Wtedy, położywszy walizki w sieni, pytamy: Czy to już wszystko? Czy to właśnie to? A więc o to chodziło?

Czytaj dalej…

Konrad Oprzędek „Polak sprzeda zmysły”

Konrad Oprzędek „Polak sprzeda zmysły”:

Rzeczy wystawione na sprzedaż w sieci. Losy przedmiotów i oferentów.
Cytaty:

Pierwszy był Krzysztof Kąkolewski. Z drobnych ogłoszeń prasowych
odczytał historie Polaków i zebrał je w książce Trzy złote za słowo
(1964). Pół wieku później postanowiłem skorzystać z jego pomysłu,
żeby sprawdzić, czym dzisiaj żyją Polacy. Bo najprawdopodobniej
nie ma formy twórczości, która byłaby bliższa życiu niż „literatura
z ogłoszeń”.
Konrad Oprzędek

… zrobiła w internecie casting na dawcę spermy. Zgłosiło się ponad dwudziestu samców. „Hej, jaki sposób przekazania plemników wchodzi w grę?” – odpisał Tomasz, lat czterdzieści trzy. „Naturalny” – uspokoiła go Katarzyna. „To jestem na tak. Mam wartościowe nasienie, które odstąpię nieodpłatnie”. Nie odstąpił. Gdy poprosiła go o przesłanie aktualnych badań na HIV, zwymyślał ją od dziwek.

Czytaj dalej…

Fabio Chiusi „Black Mirror. Czy to już się dzieje”

Fabio Chiusi „Black Mirror. Czy to już się dzieje”:

Podsumowanie spraw poruszany w głośnym serialu Netflixa. Technologia, która wkręca nas w imadło (o ile jej na to pozwalamy).
Cytaty:

Kiedy do technologicznej sieci podłączony jest twój mózg, twój umysł, jedynym sposobem na przejście w tryb offline, na odłączenie się od jej administratora, jest śmierć.

… w ciszy i poczuciu osamotnienia ludzie stają się niebezpieczni. Nie tylko uświadamiają sobie swoją sytuację, ale zaczynają ją porównywać z sytuacją uprzywilejowanych elit. Snują plany rewolucji.

Czytaj dalej…

Laurent Binet „Siódma funkcja języka”

Laurent Binet „Siódma funkcja języka”:

Francuska powieść uniwersytecka z udzaiełem autentycznych gwiazd semiologii: Julii Kristevej, Derridy, Eco, Deleuze’a i mnostwa innych. Rzecz dzieje się z początkiem lat 80. i przypomniały mi się ówczesne zajęcia z semiologii na Uniwerku, z których tak niewiele rozumiałem…
Cytaty:

… semiologia jest w istocie jednym z najdonioślejszych wynalazków w dziejach ludzkości i jednym z najpotężniejszych narzędzi kiedykolwiek wykutych przez człowieka, ale jest z nią jak z ogniem i atomem: z początku nie zawsze wiadomo, do czego to służy ani jak się tym posługiwać.

Czytaj dalej…

Janusz Rudnicki „Męka kartoflana”

Janusz Rudnicki „Męka kartoflana”:

Lata 90., korespondencje z Hamburga. O doli imgranta, o „Polaczkach”, przypisy do lektury Schulza, dzienników Dąbroskiej i Nałkowskiej, trochę groteski.
Cytaty:

Niewdzięczny to zawód, literat, człowiek ma raz w życiu jakąś wizję, publikuje ją i zostaje reporterem. (Kiedy powódź się rozszalała i w Ka-Koźlu zalało cmentarz, byłem już w Hamburgu. Zadzwonił wtedy do mnie brat i powiedział, wracaj, bo nasz stary po mieście pływa.)

Niemcy do tyry, telewizorek i nyny, kurwa, wojnę przegrali, długi płacą, a jeszcze tyle mają! Kto mi to wytłumaczy? I my w nagrodę dostaliśmy Rusa, a oni za karę Amerykana! I się buntują jeszcze, jeszcze im źle! Bądź tu mądry.

Czytaj dalej…