Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesław Kot

Stara koka, dobra juha

Chorwacja. Zagrzeb. Tramwaj uliczny wyciągnął nas na Górne Miasto (całkiem jak na Gubałówce), tam obejrzeliśmy sobie całość + detale.:

Rijeka (nad Adriatykiem). Najpierw hotelik pod miastem, potem zostawiamy samochód w parkingu przy swojsko brzmiącej ulicy, w końcu kolacja w porcie. Dorota owoce morza, a ja pizzę (bo ja jestem normalny).:

Nic

Dziś nie działo się nic nad wiadomym jeziorem i nad przygodnym stawem zarosłym zieloną pleśnią, nad który drugi raz już pewnie w życiu nie zbłądzę.:

Odsłuchane w samochodzie. Opowiadania Zygmunta Haupta z rozmaitych zbiorów. Dosłuchałem, bo w Gorlicach akurat jest kolejna edycja jego festiwalu. Tematy kresowe, wrześniowe, francuskie i amerykańskie. Bardzo gęsta proza. Obrazowa, konkretna, zwięzła. Te jego piętrowe wyliczanki rzeczy, które nieodwolalnie odeszły w historię…:

„Święta, święta i po świętach” – 17 września 2021

„Święta, święta i po świętach”

Drodzy Państwo

przed nami dziś obyczaj z dalekiej Brazylii – ostatecznie o niczym tak nie marzymy, jak o poszerzaniu horyzontów po linii geograficznej, kulturowej i filmowej. Film u nas figuruje pod jakże swojskim tytułem „Święta, święta i po świętach”, a jego brazylijska reżyserka pieczętuje się jeszcze bardziej swojskim nazwiskiem – Sandra Kogut. Sytuację ramową rysujemy bez zbędnej zwłoki, ale i bez obawy, że – jak mawia młodzież – zaspojlujemy treść, czyli ujawnimy niespodzianki fabuły. Bo od niespodzianek mających na celu zaspokojenie ciekawości typu: co też wydarzy się za chwilę wyżej cenimy to, co w filmie kryje się pod powierzchnią wydarzeń.

Czytaj dalej…