Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesław Kot

Likwidować się z terenu

Internet (prawy):
Skoczyć do gardła i zadusić… Murzyni z Puszczy Amazońskiej mają więcej szacunku do siebie…

Kiedy wreszcie dokona się repolonizacja mediów polskich ? Dokąd jeszcze, nacjonaliści syjonistyczni będą robili Polakom wodę z mózgu ?

Niech PiS nie pokazuje takich „gwiazd” jak Suski publicznie bo to kompromituje partię tak jak PZPR kompromitował Albin Siwak

Już tylko inwazja obcych i zagrożenie życia na Ziemi może zmusić mnie do głosowania na Dudę.

Zygmunt Zeydler-Zborowski „Szantaż”

Zygmunt Zeydler-Zborowski „Szantaż”. Czytałem, zapomniałem. Co rozdział, to nowa opowieść – od morderstw na chirurgii przez historie miłosne, narkotyki po – naturalnie – szpiegostwo. A już najgorsze męty to gnieżdżą się w Kontancinie. Byłem ostatnio parę razy. Faktycznie.


Cytaciki:
Wstąpił do jakiejś trzeciorzędnej restauracji i kazał sobie podać setkę wódki. Kelner przyjrzał mu się podejrzliwie. – A co na zakąskę? spytał. – Nic. Paweł rzadko pił alkohol. Setka zmąciła mu trochę umysł. Poczuł się lepiej.

Nie lubił Mariana. Uważał go, nie bez racji zresztą, za niebieskiego ptaka. Krasiewicz miał zawsze dużo pieniędzy, ale nikt właściwie nie wiedział, czym się zajmuje i z czego czerpie swe dochody. Jedni mówili, że jest na utrzymaniu jakiejś starszej damy reprezentującej inicjatywę prywatną, inni uważali go za zawodowego szmuglera, a jeszcze inni twierdzili, że to gra w karty przynosi mu znaczne zyski.

Anny nie było. W kuchni na stole znalazł kartkę. „Elżbieta źle sie czuje. Jadę do niej. Możliwe, że u niej zanocuję. Udało mi się dostać ćwiartkę masła. Jest w lodówce”.

Widzisz… ja nie należę do partii, a to jest jednak bardzo odpowiedzialna robota i obawiam się, że… – O to się nie martw – przerwała mu pośpiesznie Anna. – Masz bardzo dobrą opinię, jesteś doskonałym fachowcem. Znajdziesz przecież wśród swoich przyjaciół ludzi partyjnych, którzy dadzą ci jak najlepsze referencje. W żadnym wypadku nie można powiedzieć, żebyś był politycznie niepewnym elementem. – To na pewno nie – przyznał Paweł. – No więc widzisz.

Do Wrocławia przyjechali nad ranem. Zaspany portier oświadczył kategorycznie, że żadnych wolnych pokoi nie ma. Stasiak jednak użył tak przekonywujących argumentów, że po chwili znalazły się dwa oddzielne pokoje na pierwszym piętrze.

Zdrowy rozsądek nakazywał w tej sytuacji jak najśpieszniej likwidować się z terenu.

Ma pan nieczyste sumienie? Krasiewicz skrzywił się. – Niewiele jest ludzi, którzy mają czyste sumienie. To bardzo drogo kosztuje.

Paweł ogolił się, zmienił garnitur i skropił włosy wodą brzozową. – Cóż ty się tak sztafirujesz? – spytała Anna. – Chcę zrobić na pani Martin dobre wrażenie. – No, no, uważaj, żebyś nie zrobił za dobrego

Deluxe

Nigdy bym nie podejrzewał, że jezioro Jarosławieckie potrafi być tak tajemnicze porą popołudniową.:

Jeszcze Leszno, Muzeum. Zofia Stryjeńska, jak wszędzie. Też sobie w Zakopanem kupiłem i powiesiłem.:

Autoportret. Artysta i jego ptaszek.:

Żarna. „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj”.:

Lapidaria. Kapuściński by oszalał.:

W galerii malarskiej obok rynku całkiem oryginalne chrząszcze.:

Internet (prawy):
Co menele intelektualni z totalnej opozycji z po-zsl-.n,oprócz chamskim,prymitywnych,buraczanych,podłych,zwierzęcych ataków na PiS mają do zaoferowania Polakom?Czy nie są głupsi od małp

Mógłby mi ktoś załatwić woreczek ziemi po której stąpał Jaroław

PiS nie musi nic robić. Wszyscy Polacy kochają PiS. Widać to na spotkaniach z premierem.

No dobra a konkretnie to kto chce prowadzic dialog z Polakami ? Bo juz sie pogubilem .

Suweren zaczyna mruczeć. Jeszcze chwila i zacznie wrzeszczeć!

Mojego ulubionego parlamnetarzystę (ciągle z immunitetem), senatora Stanisława Koguta podobno wzięli do psychuszki. Ale mam też innych ulubionych. Nalezy do nich pani poseł Joanna Lichocka:
„… my troszeczkę jesteśmy bezradni, ponieważ jest państwo demokratyczne. Wiem, że to państwu się nie podoba. Ja też najchętniej bym wszystko pozamykała, powsadzała do więzień, zrobiła porządek raz, dwa, trzy i wprowadziła najlepiej jednowładztwo Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy byłabym spokojna, że jest dobrze. Ale niestety nie możemy sobie na to pozwolić, bo jesteśmy krajem demokratycznym i obowiązują nas prawa i zasady państw demokratycznych”.

Św. Izydor – to ja!

Paweł Pawlikowski dostał w Cannes nagrodę za reżyserię, to sobie trochę pogadałem.:

Odsłuchane w samochodzie. Kiedyś tego Quentina (tu powieść z 1954 roku) czytało się sporo i nwet nie raziła ta jego psychologia dla ubogich. Tu interesująca postać literata-grafomana, który terroryzuje całą rodzinę, która wielbi go za jego geniusz.:

Drobiazgi leszczyńskie. Na obrazie mój ulubiony święty – Izydor Oracz. On modlił się pod figurą, a anioły zasuwały za niego za pługiem. Jest też historyczny dąb „Bolek”. Chyba na cześć Wałęsy. No to w nazwie powinien jeszcze chyba mieć „T.W.”?: