Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesław Kot

Wspomnienie Świętej Wody

W „Przeglądzie” tekst o co bardziej dziwacznych miejscach w Polsce, o których wspominałem też na tym blogu. Cytuję ostatni akapit: „No i kolejne święte miejsce na Podlasiu – Święta Woda tuż koło Białegostoku. Urok miejsca polega na tym, iż każdy pielgrzym powinien tu wnieść na wzgórze własny krzyż. Dla zainteresowanych ustawiono cały rząd straganów, które oferują krzyże w najróżniejszych rozmiarach i cenach. Żona kupiła dwa krzyże i oba zaniosła na górę w mojej intencji. Pierwszy z prośbą, żebym się wreszcie na stare lata opamiętał, a drugi, żebym dalej pisał do „Przeglądu”. Na razie tylko ta druga modlitwa została wysłuchana”.:

Łódź. Muzeum sztuki XX i XXI wieku. To rwie oko!:

Hasior.:

Kantor.:

Szapocznikow.:

Andrzej Wajda, praca pod tytułem „Umysł hydraulika”. Bardzo trafnie oddany.:

Łódź. Mural.:

 

Ja nie mam nic…

Co ja mam wspólnego z tym Weinsteinem? Żadnej baby (to tylko mój punkt widzenia, Dorota, dla zasady, zapewne wyznaje odmienny) nie molestowałem. A dziś o molestowaniu przez Weinsteina (i kolegów) gadałem przez pół godziny. Ekipa nawet litościwie kazała mi siedzieć, bo zapewne nie byłbym w stanie przez 30 minut utrzymać się na nogach.:

Łódź. Pałacyk Herbsta, obok wielkie kilkupiętrowe tkalnie, przerobione na lofty oraz te w ruinie (na razie). No, muszą mieć gdzie filmować „Komisarza Aleksa”. W pałacyku – złote krzesło. Klasyka: „- Ty, a złoty zegarek też masz? To jednak każę cię zamknąć”.:

No i popisowa reszta tego szczytowego łódzkiego gustu. Zasłyszany komentarz członka wycieczki: „ – Taki fabrykant to sobie pożył!” Każdy, kto obejrzy pałacyk Herbsta, a zwłaszcza „Ziemię obiecaną”, chciałby być łódzkim kapitalistą. „Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic…”: x 17 + film