Lady in black

Łęgi nadwarciańskie gdzieś pod Kórnikiem. W niedzielny poranek – miejsce idealne.:

Jeszcze sobotnie muzeum. Ta instalacja ze skrytkami pocztowymi (?) jest bałamutna. Sprawdziłem. Wszystkie puste. Za tym samym rogiem ta sama dama. Problem w tym, że spotykam ją coraz częściej. A to w „żabce”, a to w tramwaju. Na wykładach siada zawsze w ostatnim rzędzie.:

Tomasz Duszyński „Glatz”

Tomasz Duszyński „Glatz”:

Kryminał osadzony w latach 20. w Kłodzku/Glatz. Wybrałem ten z setki możliwych, ponieważ byliśmy tam tyle razy. Obok podręcznego stolika mam nawet obrazek stamtąd. Zresztą na tym moście startuje cała intryga.

Cytaty:
Teraz w błyskach magnezji doznawał uczucia, że zapanował nad sytuacją i wykonał swoją robotę jak należy. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do niego, że wpatruje się w rzecz leżącą pod postumentem. Nie ulegało wątpliwości, że jest to męskie przyrodzenie. Puder skojarzył teraz chaotyczne słowa profesora Taube, który odnalazł ciało. Mówił, że z ust trupa wypadło coś, co przypominało długiego robaka. – Nie nadepnijcie na to – wskazał palcem odcięte prącie.

Wyminął grupę robotników zmierzających Königshainer Strasse w stronę fabryki Thiele & Maiwald. Ci apatyczni mężczyźni wiedzieli, co ich dzisiaj czeka. Ich dni były do siebie podobne, w zgrzycie i huku montowali dźwigi towarowe i osobowe. Potem wracali do domu lub szli do browaru, a nazajutrz byli o jeden dzień bliżej śmierci.

Piszą o nas w całym kraju. Mordercy trafili na podatny grunt. Choć jesteśmy prowincjonalnym miasteczkiem, znajdzie pan tutaj to wszystko, co drąży Rzeszę. Kryzys, bieda, rosnące niezadowolenie ludności, rozliczne zadry… Partia Centrum wygrała w Kłodzku z ogromną przewagą, jednak i ona cieszy się ograniczonym kredytem zaufania. Nigdy nie zabraknie populistów, którzy będą wykorzystywać ludzkie niezadowolenie, wskazywać winnych ich podłej sytuacji… – I kogo wskażą pana zdaniem? – Żydów, masonów, rządzącą partię, państwo, które ugięło się i podpisało traktat wersalski. Czy był to policzek dla Niemiec? Raczej cios obuchem w podbrzusze! Odszkodowania, demilitaryzacja, okupacja części naszych ziem, utrata Alzacji i Lotaryngii, a ostatnio i części Śląska. Niemcy są dumnym narodem, nie wszyscy uważają, że wojnę przegraliśmy, a część pewnie sądzi, że ona wciąż trwa. Na tym podłożu już wkrótce może dojść do wybuchu…

Do tej pory nikt nie dostrzegał, co dzieje się z tym narodem. Tacy jak Wiese, Dinter i Beier pchną Niemcy nad kolejną przepaść. Doprowadzą do wojny, która zniszczy nasz naród. Za kilka, kilkanaście lat te siły zapalą nasz kraj. Pożar ogarnie każdy zakątek Rzeszy i rozprzestrzeni się dalej. Widzi pan, do czego są zdolni? To nie są ludzie, to zwierzęta. Porwą za sobą miliony, urzekną tych, którzy w ich hasłach odnajdą wiarę w lepszą przyszłość. Najpierw się dowiedzą, że za ich biedą stoją wewnętrzni wrogowie: Żydzi, masoni, jezuici. Potem, gdy wewnętrznych wrogów zabraknie, pojawią się ci poza granicami… –

Flash back

Sobota, więc tradycyjne spotkanie ze sztuką u różowej studzienki. Poza tym w oczy rzucają się widoki, które jeszcze tydzień temu ogladalo się w realu. Dlaczego na obrazach wszystko zawsze wypada jakoś podnioślej. I nie ma motorówek?:

Więc dla przypomnienia i kontrastu.:

Poza tym z okazji urzodzin Witkacego wszyscy zachwycają się portretami jego autorstwa. Cóż, dla tak pieknych kobiet nie tylko artysta może stracić głowę…:

A Warta pod Puszczykowem miejscami bywa nawet piękniejsza niż Canal Grande.:

Marek Bieńczyk „Kontener”

Marek Bieńczyk „Kontener” 2019:

Eseje, bardziej uduchowione niż w innych zbiorach.

Cytat:
Joseph Conrad dokładnie opisał w „Jądrze ciemności” karykaturalną komedię ostatnich słów, tego ekscytującego gatunku wypowiedzi, z których układa się zbiory quasi-aforyzmów. Jak umarł Kurtz, pragnie się dowiedzieć jego narzeczona od jedynego świadka taje śmierci Marlowa, co jeszcze zdążył przed samym odejściem powiedzieć?
„Ostatnie jego słowa… abym miała z czym żyć – prosiła. – Czy pan nie rozumie, że ja go kochałam – kochałam – kochałam!
Opanowałem się i wyrzekłem powoli:
– Ostatni wyraz, jaki wymówił, to było – pani imię.
Usłyszałem lekkie westchnienie i naraz stanęło mi serce, zatrzymane przez straszliwy krzyk uniesienia, krzyk niepojętego tryumfu i niewypowiedzianego bólu:
– Wiedziałam – byłam pewna!…”.

All along the watchtower

Z Brna przywiozłem przewodnik po tamtejszych wydarzeniach kulturalnych. U mnie to samo.:

+ 10. Wieża widokowa Wielkopolskiego Parku. I parę kilometrów po okolicy. Na wieży zastałem przemiłego pana, który starał się mnie nawrócić na miejscu na dość popularne w Polsce wyznanie. Co słychać. Prawie mu się udało…

Do widzenia, jutra nie będzie

TZO na żywo. Historia Izabeli Żukowskiej. W trakcie zdjęć do filmu „Do widzenia, do jutra” zostaje zamordowana statystka. Śledztwo prowadzi kapitan Ziętek: tak się nazywał oficer MO grany przez Cybulskiego w „Zbrodniarzu i pannie”.
Oprawa muzyczna – Jarosław Śmietana:

Do widzenia, jutra nie będzie, reż. Janusz Kukuła 2017