Koniec świata

Gdzieś w środkowej Polsce. Studnia świętego Bogumiła. Pierwszy i zapewne ostatni raz w życiu.:

Łodź. Nadchodzi koniec świata. Hortex przy Piotrkowskiej do wynajęcia. Od tyłu podają wprawdzie lody, ale już nie „Tuwima”, lecz jakiś banalny „Krem sułtański”.:

Ten sam co zawsze cmentarz żydowski, tym razem latem.:

Łask. W domu poety Świętopełka Karpińskiego teraz siedziba ZUS-u, czyli wszyscy w domu.:

Sieradz nie zmienił się na jotę. I te same placki ziemniaczane na rynku…:

Mikulice. Wioska jakich wiele.:

Przed sklepem jubilera

Najpierw oczywiście świętowaliśmy demokrację. W pobliskiej szkole (komisja) napisy te co w pierwszej turze. Za godzinę – od momentu kiedy to piszę – mają podać pierwsze orientacyjne wyniki. Na razie trudno więc powiedzieć, czy to „Cześć!” w strone Europy to na powitanie czy wręcz przeciwnie. A w Kruszwicy to nawet sprzedają długopisy przydatne na wyborach. Dorota pyta, co teraz będzie? Mówię: „Nic. Będzie tak samo. Albo lepiej.”:

Logicznym posunięciem po głosowaniu był skok do Kruszwicy. Rynek.:

Kruszwica. U Popiela.:

Po drodze – Strzelno.:

Piotr Stankiewicz „Sztuka życia według stoików”

Piotr Stankiewicz „Sztuka życia według stoików”:

Kolejny materiał do medytacji. Jak się czyta – proste jak drut. W zastosowaniu – wręcz przeciwne.
Cytaty:

Tylko na przyszłość możemy oddziaływać, tylko ją możemy starać się kształtować. Nie powinniśmy więc koncentrować się na tym, co było, nie powinniśmy przesadnie rozpamiętywać przeszłości. Ona jest już zamknięta i od nas niezależna. Cała nasza energia, wszystkie myśli i wysiłki powinny być skierowane wyłącznie w jednym kierunku: ku przyszłości.

Niekoniecznie uda nam się dojść do szczytu drabiny, ale zawsze zdążymy wejść o jeden szczebelek wyżej.

Czytaj dalej…

Biforek

Nie zauważyłem, jak jezioro Roznowieckie zarosło trzcinami. Że Mojżesza, by w nich nie odnalazł.:

Telewizja ma nadać „Wołyń”, pyta o film. Mam ochotę powiedzieć, że Wołyń to będziemy mieć w niedzielę i zupełnie nie wiadomo, która strona którą zmasakruje.: