Pane, to je horor…

Praga. Pierwszy raz za granicą od dwóch lat. Więc bardzo ostrożnie. Ten sam hotel co zwykle, nieopodal starcji metra Roztyly. Praga jak by spuściła z tonu, zresztą jak cały świat. Na Vaclavkich Namestach czytam książkę dzięki temu, że Dorota elmentarne zakupy w sklepie Marx&Spencer czyni w rekordowym tempie dwóch godzin.:

Małgorzata Słomczynska-Pierzchalska „Nie mogłem być inny. Zagadka Macieja Słomczyńskiego”

Małgorzata Słomczynska-Pierzchalska „Nie mogłem być inny. Zagadka Macieja Słomczyńskiego”:

Za dużo o rodzinie, za mało o tworczości. Trudno.
Cytaty:

Młodzi ludzie próbujący pisać, którzy nic jeszcze nie znaczyli i mało wiedzieli o wielkim literackim świecie, przychodzili do jego pracowni, żeby zwierzać mu się z marzeń i planów — traktował ich niezwykle poważnie. Nie starał się oczarowywać tych, co w środowisku mieli wpływy i możliwości. Nie walczył o uznanie, nagrody i dobre recenzje. Skupiał się na pracy, wierząc, że to, co wartościowe, obroni się samo. Uznane autorytety nie imponowały mu zresztą, chyba że fascynował go czyjś autentyczny artystyczny talent.

Kiedy rozważałam pomysł napisania tej książki, zdarzyło mi się sięgnąć po jedno z opowiadań Gustawa Herlinga-Grudzińskiego noszące tytuł Cmentarz południa — opowiadanie otwarte. Pisze w nim Herling-Grudziński: To, co ja ci opowiedziałem, nie ma i nie może mieć rozwiązania, musi pozostać otwarte. Otwarte, powiedziałbym, na wszystkie strony, zależnie od wrażliwości i wyobraźni czytelników.

Czytaj dalej…