Szał szałasów

W lesie sosnowym, tak bliżej skraja – szałasy. Harcerze, hipisi, a może bezdomni z Komornik przygotowują się do nowego sezonu grzewczego?:

Z wyjazdu. Jeszcze Kutno. Pomnik Marszałka i polewaczki. No i mają dla mnie pracę. Nie pytałem, za ile. Jak mi powiedzą jaką, to ja im powiem, za ile.:

Zlasowany

W Szreniawie: jeżyna, orka i ozimina. Las pachnie wszelkim możliwym aromatem.:

+ 32. Chłodniej tylko w Muzeum, np. Sztuk Użytkowych w Zamku Przemysła w Poznaniu. Tu Audrey Hepburn jako Barbie (czy odwrotnie) i współczesne projekty. Z tego szkła to by się jednak pewnie nie napił, a i tym korkociągiem pewnie wiele by nie otworzył…:

Z wyjazdu – Koło. Papież miejscowe obywatelstwo cenił sobie zapewne jako jeden z kluczowych honorów we własnej biografii.:

Kłodawa. Cygańskie rezydencje i polskie pomniki.:

Odsłuchane w samochodzie.:

Powieść kryminalna z roku 1965. Generalnie – nieznośne potoki ględzenia, ale jest o „uczuciach, relacjach”, Dorota uwielbia, więc słuchamy… Prowincjonalne miasteczko z nową klubokawiarnią. W niej w niedzielne przedpołudnie spotkanie z poetą na kanwie jego tomiku „Dywagacje wzdłuż”. Sam miewałem takie dywagacje w niedzielny ranek, gdy sobotni wieczór się przedłużył. W każdym razie w tym jednym fakcie zawiera się pełnia zarozumienia autorki dla niedzielnego poranka w Polsce Ludowej.

Wojciech Młynarski „Młynarski. Rozmowy”

Wojciech Młynarski „Młynarski. Rozmowy”:


Czysta przyjemność. Dwa czy trzy razy też robilem wywiad, zdaje się, że w tekście są kawałki z tych rozmów.
Cytaty:

Dla taty rozmowa to nie było zwykłe „szabadaba”. To nigdy nie była paplanina bez sensu. Tata tego nie cierpiał. Mówił: „Jeśli nie wiesz, co powiedzieć, to w ogóle nie mów. Jeśli nie umiesz czegoś spuentować, jeśli nie umiesz zachwycić opowieścią, to w ogóle nie zabieraj się do mówienia. Skup się, by powiedzieć >tak< lub >nie< i to będzie lepsze”.

Oczekiwał partnerstwa i tempa, puenty, błysku. Szybko się połapałam, że aby z ojcem gadać, muszę mieć coś do powiedzenia. Nie byle co.

Czytaj dalej…

Okutne kutenko

Znowu za kółkiem, bo tam najchłodniej. Warta obok Koła, przy ruinach zamku. Najrozsądniejsze są krowy, które w tym upale pławią się w rzece.:

W Kutnie od deseru malinowego odrywa mnie prośba pani z TVN-u o skomentowanie polskiej delegacji do Oscara. Na ulicy się nie da, bo wiatr dmucha w słuchawkę, w sieni też nie, bo echo, dopiero w bocznej uliczce, a i to przekrzykuję panów, którzy tam wyrażają głośny podziw dla niedrogiego wina owocowego.:

W Płocku poeta Władysław nosił maseczkę jak wszyscy. Ale ponieważ w maseczce trudno się pije, więc zsunął…: