Przyducha

W powietrzu +36, więc nawet leśny spacer mocno skrócony. Po prostu zatyka dech.:

Wyłoniły się dwie kwestie, które wywołały burzę wśród komentatorów tego bloga. Pierwsza to kwestia Opery w Oslo. Byłem w niej bardzo krótko – toaleta! – ale, jak Janek Himilsbach w Hali Mirowskiej, „zrobiłem kilka zdjęć”. Choćby z racji, iż Opera bardzo Halę Mirowską przypomina.:

Kwestia nieporówanie bardziej drażliwa to napastliwy skadynawski Gender, LGBT i podobne miazmaty. Wciskają się wszędzie. W centrum Oslo wstapiliśmy do Tęczowego Miasteczka, gdzie swoją obecnością cieszyli się najromaitsi hipsterzy – od homo przez les po trans, dalej nie będę wyliczał. W bramce musieliśmy się poddać powierzownemu obszukanku. Nie rozumiem dlaczego, przecież każde z nas swoje emblematy płciowe miało przy sobie, choć ich nie okazywało. W środku było miło, ale jakoś nie miałem śmiałości fotografować, choć było co. A poza tym tego jedynego zapachu, jaki unosił się w powietrzu – z racji spalania roslin trawiastych – nie da się sfotografować. Ale też w Oslo właściwie nie ma pomnika, statui, rzeźby, które nie opasywałaby dumna tęcza. No i widuje się plakaty, które u nas by długo nie powisiały…:

Buszujący w zbożu

Na tych samych ścieżkach co tydzień temu. Dzień jak emblemat lata. + 30, co wyraźniej odczuwa się po chłodnej i wietrznej Szwecji. Lipy pachną jak oszalałe. Wiatr kołysze łanami. W sumie tak pięknie, że aż trąci kiczem.

Wczoraj o tej porze szedzkie Malmo w części plażowej. Oni tu nawet prostego wieżowca postawić nie potrafią. Na horyzoncie most nas Sundem, przez który za chwilę pojedziemy do Danii.:

Głos Wągrowiecki.

Rejs

Goteborg (płd. Szwecja). Mają wolne, bo im się należy z racji najdłuższego dnia w roku. I bez przerwy protestują. We łbach się od tego dobrobytu poprzewracało.:

Coż w rodzaju żywego muzeum przyrody. Mnie urzekła sekcja dinozaurów. Tak bardzo przypominają osoby z naszego życia publicznego…

Barką wokół portu. Przewodnik apeluje, żeby nie chwytać dłonią za mosty, pod którymi płyniemy. Dlaczego mam wrażenie, że to apel do mnie i do innych, ewentualnych płynących z nami rodaków?: