Wielopole, Wielopole

Zaszłości. Miejscówka: Wielopole Skrzyńskie (Małopolska). Tu spędził dzieciństwo Tadeusz Kantor.
To też miejscowość wpisana w historię polskiego kina. Wikipedia: „Pożar w kinie w Wielopolu Skrzyńskim – pożar 11 maja 1955 roku w Wielopolu Skrzyńskim (w ówczesnym województwie rzeszowskim), w którym zginęło 58 (lub według części źródeł 56) osób, w tym 38 dzieci, a 20 zostało rannych”. Obok rynku stoi pomnik.:

 

Odsłuchane w samochodzie. Bohdan Czeszko „Nostalgie mazurskie”. Grafomania w stanie czystym.:

Odsłuchane w samochodzie. Artur Conan Doyle „Sherlock Holmes i trzej studenci”. Wokół ściągi na egzamin. Ale było ostro!:

Cień wielkiej góry

Budka Suflera „Cień wielkiej góry”.:

„Myśli wychodzą z cienia
Coś w człowieku się zmienia
I powracam z wyprawy na słoneczny ląd
Oto znowu dni ruszyły
Serce bije mocno szybko
I nie rzucam ciągle słowa
Słowa sens tylko znowu
Biec przez tłoczne chcę ulice
Zwykłym życiem się zachwycę
Bo widziałem jak wygląda
Jak wygląda mroczny brzeg

Tyko w porze wieczornej
Bluesa koniem szalonym
Na wyprawy się wypuszczam
Gdzie bywałem już”.

Antoni Słonimski „Załatwione odmownie”

Antoni Słonimski „Załatwione odmownie”:

W ponurych czasach „Skamandra” było w Polsce piętnastu poetów i czytelnik mógł ich rozróżnić. Dziś już jest pięciuset facetów piszących wiersze i czytelnik nie może ich rozróżnić, bo ich nie czyta, a gdyby czytał, też by mu to niewiele pomogło.

Nie darmo cztery tysiące lat temu uczony chiński Lu-Tso przestrzegał przed nowymi wynalazkami. Chodziło wtedy co prawda tylko o koła, które miały zastąpid płozy u wozów, ale wiadomo: od rzemyczka do trzewiczka.

Pamiętam, jak znany komik warszawski, Gierasioski, klarował mi poważnie: – Co to jest Żeromski? Niech Żeromski z Prusem pod rękę trzy razy przejdą Marszałkowską, a pies z kulawą nogą się nawet nie obejrzy. A jak ja idę, każdy mówi: „Patrz, Gieras idzie.” – Prus nie żyje wtrąciłem nieśmiało. – No to niech Żeromski z nieboszczykiem pod rękę się promenuje.

Kiedyś, w latach dwudziestych, Żeromski wybił przypadkiem szybę w tramwaju, a że nie miał przy sobie pieniędzy, prosił, aby ktoś za niego poręczył. Nikt nie poręczył, bo nikt z obecnych nie słyszał o Żeromskim.

Gdy wracałem z teatru i patrzyłem na jarzące się w pustych ulicach neony, pomyślałem, że są jak te kelnerki w Spatifir – piekne, ale nikomu nie służą.

Winobranie

Zbigniew Namysłowski „Winobranie”:

„Niewiele albumów w historii jazzu ma taki status, jak „Winobranie” Zbigniewa Namysłowskiego. W Kwintecie obok lidera usłyszymy Tomasza Szukalskiego, Kazimierza Jonkisza Stanisława Cieślaka i Pawła Jarzębskiego. To lektura obowiązkowa dla każdego fana jazzu”.