Wybory pana burmistrza

Tekst: Kazimierz Orłoś.
Śp. Marek Frąckowiak:

p9

Małe miasteczko, trochę jak z „Cudownej meliny”. Tylko już w III RP. Dalej rządzi sitwa – byłych sekretarzy i esbeków i zakumplowanych z nimi gangsterów.
Najciekawsze, że zasadniczo nikomu to nie przeszkadza. Ludzie są przyzwyczajeni do faktu, że zawsze u góry jest jakaś sitwa. A zamieniać jedną sitwę na inną? Szkoda zachodu.

Wybory pana burmistrza, reż. Andrzej Zakrzewski

2 przemyślenia nt. „Wybory pana burmistrza

    1. Oczywiście, że przesadziłem. Zmarł inny ubek z „Psów”, pan Tadeusz Szymków. Mogłem sprawić usunięcie błędu, ale zdecydowałem, że skoro jestem idiotą, to nie ma powodu tego tuszować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *