Wszyscy święci mają bal

Ruszyliśmy się krzynkę, bo ja już wariuję od tego siedzenia w fotelu. Rakoniewice, niedaleko Wolsztyna. Mekka wielkopolskiej straży pożarnej. Dwaj mężczyźni w samo południe sikają w miejscu publicznym.:

p1

Obok historyczny Wóz Drzymały po entym recyclingu.:

p2

Za moich czasów jak ktoś był ubrany tandetnie i wyzywająco, mawiało się z przekąsem: tania elegancja. A dziś w Rakoniewicach takie coś się nawet nieźle sprzedaje. Z tym, że ja fotografuję się na dowód, iż można się ubrać i tanio i bez elegancji.:

p3

Wolsztyn, historyczna parowozownia.:

p4

Zagadka za pięć punktów. Ta pani, którą za chwilę przejedzie lokomotywa, to z jakiej powieści (i filmu)?:

p5

Do pewnego momentu byłem pewien, że to jest najsmutniejszy widok tego Halloween.:

p6

Aż zobaczyłem zdjęcie prezenterki Bogumiły Wander w dzienniku Fakt.:

p7

Co witryna internetowa to kościelne ostrzeżenia przed praktykami Halloween. Kardynał Nycz radzi walkę z tym pogańskim świętem zacząć od przyczyn, nie skutków. Otóż to! Pierwszy krok – wykreślić „Dziady” ze spisu lektur!

W Poznaniu zapowiadają paradę dzieci, które przebiorą się za ulubionych świętych. Jeżeli jednak będą to święci męczennicy (zwłaszcza w trakcie oddawania życia za wiarę), to ten pochód nie będzie się zanadto różnił od parad halloweenowych.
Dorota radzi, żebym się przebrał za swojego ulubionego świętego – Izydora Oracza. Ten był rolnikiem, ale zamiast zasuwać za pługiem, modlił się pod figurą. A orali za niego aniołowie… Też bym tak chciał.:

p8

Ta biedna pani wiceminister, co ją zatrzymali za jazdę z dwoma promilami, najprawdopodobniej odebrała sobie życie. Gdyby w moich stronach ludzie wieszali się po podobnym incydencie, byłby to najbardziej wyludniony obszar w Europie.

14 przemyśleń nt. „Wszyscy święci mają bal

  1. Ja bym powiedział ze to film „Człowiek na torze” z 1953 o niedostosowanym kolejarzu. Ale skoro rosyjska to musi Doktor Żywago.

  2. Opaliński z „Człowieka na torze” to jednak facet. W „Doktorze…” własnym pociągiem pancernym też jeździł facet. A tu chodzi o babkę, która rzuca się pod lokomotywę, bo miała już wszystkiego dosyć. Zupełnie jak Dorota ze zdjęcia.

  3. Pani Bovary też by się pewno rzuciła, tylko lokomotywy były wtedy rzadkością, a ona mieszkała na zadupiu. A o tej pani, która się jednak rzuciła (i to na prowincjonalnej stacji) świat usłyszał jakieś dwadzieścia lat po madame Bovary.
    A potem obejrzał w co najmniej piętnastu ekranizacjach.
    Tak więc powinna zostać patronką niestrzeżonych przejazdów kolejowych.
    Albo chociaż akcji plakatowej „Zatrzymaj się i żyj”.

  4. No – Anna!
    Punkty styczne z Poroninem jak najbardziej. Tam też jest kolej. Przecież pamiętamy ze szkoły:
    „Na małej stacji w wiosce Poronin,
    Gdy pociąg stanął wśród zgrzytu szyn…”

  5. No, nie z miłości do męża… Ale też z powodu rozczarowania kochankiem, więc…
    Ale myślę, że Dorocie najbliżej do przypadku pani znanej w mediach jako Isabel. Ciągle mi powtarza, że używam jej tylko do tego, żeby się lansować.

  6. Nie ujmując niczego Pani Dorocie, bardzo piękna lokomotywa Pt47. Na jednej z tych maszyn uzyskano rekordowy przebieg 1.000 000 km bez naprawy głównej. Pendolino się chowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *