Wizyta inspektora / An Inspector Calls

Według sztuki J.B. Priestleya. Anglia, rok 1912.
Tzw. dramat dobrze napisany. Do domu bogatego fabrykanta w dzień zaręczyn jego córki przychodzi inspektor policji w sprawie dziewczyny, która popełniła samobójstwo. Po kolei okazuje się, że każde z nich, z osobna, przyczyniło się do jej śmierci. Chwała rodu obraca się w ruinę.
Napięcie umiejętnie podkręcane.
Inspektor okazuje się fałszywy, może postać nierzeczywista, może Pan Bóg, może figuracja sumienia?
W małej rólce Agata Buzek.

Wizyta inspektora / An Inspector Calls, reż. Aisling Walsh 2015 filmweb

6 przemyśleń nt. „Wizyta inspektora / An Inspector Calls

  1. Zawsze jest miło, gdy strzelba, która pojawiła się w pierwszym akcie, wypali w trzecim. Możemy powiedzieć: ja coś takiego przeczuwałem od początku…

  2. Broń mnie, Panie Boże, bym wskazywał, co warto obejrzeć. To strasznie mylące. Jedno mogę wskazać z całą pewnością, co zresztą potwierdza przedwojenna piosenka: „Jedno co warto, to upić się warto…”

  3. Możemy spróbować. Kiedy będą Państwo w moim miasteczku? Mam trzy autografy
    (m.in. Wajdy), byłaby szansa na czwarty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *