Whisky in the jar

Festiwal Whisky, a w nim. Rozkładówka dwumiesięcznika „Whisky”, gdzie stale i z przyjemnością pisuję. „- Piękny jest widok z Trzech Koron. – Pięknie to jest w monopolowym!”.:

n1

Odbyło się oprowadzanie numer 2 po filmach zaangażowanych w whisky. Tym razem akcentowaliśmy m. in. whisky w reklamie i teledysku. Stąd oczywiście Thin Lizy i kultowa „Whisky In The Jar”. Starszym słuchaczom łza się zakręciła. A wykonawca wokalny tego hymnu dołączył do grona aniołków w 1986! Czyli – spoczywa pod grubym mchem.:

n2

Ten pan w środku to guru whisky w skali globalnej. Prezentował najnowsze edycje trunku. Boże, co on jest w stanie wyczytać z samego aromatu! Słucha się go jak hołdownika, który potrafi w nieskończoność rozprawiać od odcieniach zieleni na obrazach Paolo Veronese. Wiedziałem, że skądś znam tę twarz. Ależ tak! On omawiał w trunki w filmie „Whisky dla aniołów”. A umie to tak jak prof. Zin i Kałużyński w jednym. Właśnie mu to powiedziałem (oczywiście w pominięciem Zina i Kałużyńskiego).:

n3

W sklepach przy głównej ulicy mnóstwo artykułów z kotwicą. Nic dziwnego, dookoła Bałtyk.:

n4

Poszliśmy na klif, skąd rozciąga się niepowtarzalny widok. Który dedykujemy z Dorotą wszystkim, którzy uważają, że obecny Bałtyk to tylko buractwo. Otóż nie! Jest jeszcze horyzont:

n5

7 przemyśleń nt. „Whisky in the jar

  1. Sądziłem że na rozkładówkę się trafia dla rozruszania kariery a Pan przecież nie musi już nic pokazywać żeby do czegoś dojść, jest Pan dla wielu gurem.

      1. „Kot” to brzmi miałko i pospolicie, ale kot, któremu podnosi się ogon, nie jest już tym samym kotem. To kot Baskervillów!

    1. Mam pewien skrywany przezornie atut, który – gdybym go ujawnił – mógłby mnie doprowadzić do rezultatów. Ale w końcu Go okażę. I wtedy będę GÓRĄ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *