Waga-bunda

Do lasu nie było kiedy. Ale uliczna waga (jedyna wiarygodna) pokazuje, że to i tak strata czasu.:

p1

Igraszki językowe jak co dzień. Na wp.pl wspomnienie o śmierci Władysława Hańczy: „Nagle słabo się poczuł…”  Słabo to ja się czuję od świtu do zmierzchu, ale jakoś nie umieram – odpukać! Raczej: Źle się poczuł…” A to co innego.
Komorowski po wyborach: „Trzeba budować jak najszerszy front, żeby stoczyć zwycięską walkę w wyborach parlamentarnych. Pragnę być częścią tego frontu”. Retoryka wojskowa w polityce. Jak by nie stało napisane, że to nie Gomułka, to bym nie uwierzył.
I tak od rana do wieczora. Jak w tekstach moich studentów.
Regułą staje się, że rodacy w sytuacjach publicznych mówią, jak by byli obcokrajowcami, którzy dopiero od niedawna uczą się polskiego.

Na Fronda.pl wyborcza gorączka nieco opadła. Teksty jak zwykle, np.: „Jak dokuczyć demonom”.
Tygodnik Nie o Frondzie: „Portal Fronda.pl ogłosił szturm modlitewny za zmarłą w lokalu wyborczym kobietę. Widać zdążyła postawić krzyżyk”.

Koniec odsłuchiwania „Pierwszej sprawy Maigreta” George’a Simenona. Toczy się przed I wojną. Działa jeszcze oświetlenie gazowe, telefon jest rzadkością, w komisariatach kozy do opalania pomieszczeń. Atmosfera epoki, mnóstwo szczegółów dnia codziennego, których już dawno nie ma. Zbrodnia w rodzinie nowobogackich. Maigret wysunięty na prowadzącego sprawę, aby poległ, bo nie zna środowiska. Ale od czego komitywa ze służącymi. Oni zawsze widzą najwięcej.:

p2

W Pruchniku (15 km od mojego Jarosławia, pochodził stamtąd Marek Papała, kolega z liceum) sensacja.  Nie to jest istotne, że „59-letni kierujący fiatem cinquecento podczas wycofywania z posesji, potrącił prawidłowo jadącego rowerzystę. Pokrzywdzony 70-letni mieszkaniec Pruchnika trafił z obrażeniami do jarosławskiego szpitala”. Najważniejsze, że „obaj byli trzeźwi”. Oraz legendarna skrupulatność miejscowych organów – ostatecznie miasto niegdysiejszego komendanta głównego: „Funkcjonariusze wykonali oględziny i dokumentację fotograficzną. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności tego wypadku”. Gdyby śledztwo w sprawie zastrzelenia Papały oddano w ręce policjantów z jego rodzinnych stron, już dawno byłoby wiadomo, kto zabił.

2 przemyślenia nt. „Waga-bunda

  1. A propos igraszek językowych, ciekawość czy zwrot „poczuć się słabo” ma coś wspólnego ze staropolskim „dostać w słabiznę”? Ergo – poczuć się słabo (albo, jak pisze młodzież, „suabo”) to poczuć się do d…

  2. Ciężko coś powiedzieć…
    Jak dla mnie „poczuć się słabo” znaczy znaleźć się na granicy omdlenia. „Słabo mi, otwórzcie okno”.
    Poza tym co innego „poczuć się słabo”, a co innego „słabo się poczuć”.
    W „Hallo Szpicbródka…” mdlała tak Ewa Wiśniewska. Kiedy jej mąż wołał, by przynieść jej wody, krzyknęła: „Dla żony woda! Dla dziwki – szampan!”
    A propos słabizny. Przypomina mi się fraza z „Chłopów”: „Już ja bym zmacał, gdzie babska słabizna…” Ale to niezupełnie o to chodzi.
    W moich stronach mawiało się w podobnych razach: „Dostał w miętkie…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *