Upside-down

 

Internet przypomina dziś ni z gruchy niż pietruchy Marka Grechutę.  Z informacją, że pod koniec życia zmagał się z okrutną chorobą. Wszyscy myślą, że popijał, a tymczasem chodziło o chorobę afektywną dwubiegunową. Czyli: w tej chwili euforia, że góry mogę przenosić, a za chwilę deprecha taka, że ani ręką, ani nogą ruszyć. Zmagał się z tym Tuwim. Podobno cierpiał na to np. Edward Dziewoński. Regularnie pisze się, że na tę przypadłość cierpi Wojciech Młynarski.
Co mógł lekarz powiedzieć biednemu Grechucie w fazie manii? „Nie dokazuj, miły, nie dokazuj…”
Choć to żart nie bardzo na miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *