Gender forever!

W lasach podobno wiosna. Muszę sprawdzić.

Znów miła wiadomość. Rada Powiatu w niewielkim Jaworze na Dolnym Śląsku wydała oficjalne pismo ostrzegające przed gender. Bywałem w Jaworze wielokrotnie. Miasteczko ma ładny ryneczek, dokoła nie za wysokie pasma górskie, piękne zwłaszcza jesienią. Schodziłem je tam i z powrotem, z przyjemnością. Poza tym wydawało mi się, że jaworzanie pilnują raczej swojego codziennego talerza z zupą. I raczej zwracają uwagę na to, aby im się ten talerz na zakrętach dziejów nie przechylił. Nie miałem racji! Bo twarde stanowisko w sprawie gender świadczy, że jaworzanie dostrzegają problemy globalne, a co najmniej ogólnopolskie.
Chętnie bym jutro przeczytał, że także rady miejskie Strzegomia, Strzelina, Ząbkowic Śląskich, Kamieńca Ząbkowickiego i co tylko w okolicy… Że one też zajęły twarde stanowisko w sprawie gender.
Gender, gender i jeszcze raz gender!

Wspomnienia kalwaryjskie. Podczas dni odpustowych spało się tam po wiejskich chałupach na podłodze, na garści słomy. Normalka, pokuta. Ale między śpiącymi paniami bardzo często dochodziło do niesnasek, kłótni, pomówień. Bo te panie, które przyjechały wcześniej, zabierały dla siebie najlepszą słomę. I z tego powodu były otoczone niechęcią, a często i nienawiścią dookolnych pań-pielgrzymek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *