Pustelnicy z tablicy

Tym razem Kalwaria Zebrzydowska. W sieniach Bazyliki franciszkanów tablica upamiętniająca tamtejszych pustelników. Jak przez mgłę pamiętam z lat 80-tych takiego jednego, który omiatał kalwaryjskie kapliczki wiechciem ukręconym z gałęzi brzozowych. Mieszkał w odludnym domku, bez najmniejszych wygód. Teraz patrzę na fotografie obu pustelników i uświadamiam sobie, że ja ich widuję nawet po śmierci. Identyczni panowie podchodzą do mnie pod każdą „Biedronką” w Polsce. Tylko, że im nikt nie wmuruje tablicy pamiątkowej…

2 przemyślenia nt. „Pustelnicy z tablicy

  1. „Identyczni panowie podchodzą do mnie pod każdą „Biedronką” w Polsce. Tylko, że im nikt nie wmuruje tablicy pamiątkowej”

    Podchodzą i co się dalej dzieje ? bo może w tym jest większy sens niż zastanawianie się nad tablicami.

  2. Szanowny Panie,
    podchodzą i nigdy nie odchodzą z pustą ręką. Mam w tym własny, mistyczny interes. Jest bowiem wysoce prawdopodobne, że lada chwila i ja zacznę wystawać pod „Biedronką” z wyciągniętą ręką. I nie będzie mi chodzić o wmurowanie tablicy, lecz o parę złotych na wiadome produkty.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *