Piekło na linii

 

Powala mnie, gdy kabareciarze nie wytrzymują i mimowolnie śmieją się z własnych numerów. Tym razem „Neo-nówka” i skecz o niebie. Na sprawach kościelnych to oni sobie używają! Tu (Niebo wpadka na scenie cz.2) pijany diabeł telefonuje do Pana Boga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.