„Ewa chce spać”

 

Znany numer: „Kup pan cegłę”. Młody Romek Kłosowski próbuje go wobec Ewy. Ona: „Tak późno, a kawaler jeszcze cegły sprzedaje?” Dochodzi do tego, że proponuje jej nocleg u ciotki. „Wie pani, dzisiaj była wypłata, to wujek wcześniej jak za trzy dni do domu nie wróci.”
Tymczasem Ewie udaje się „sprzedać cegłę” spóźnionemu przechodniowi. Ten płaci, nie chce reszty i przerażony ucieka.

Nocą na posterunku gorączkowe przygotowania pod transparentem: „Witamy naszego kochanego majora”. A wszyscy drżą przed surową inspekcją. Tak więc szefostwo sprawdza: czy gazety wyłożone, szachy ustawione, a pelargonie podlane.

Ewa rozmawia na komisariacie z podstarzałą prostytutką. „- To pani wcześnie zaczynała pracować. – Jak się tylko ściemniło. – W kinie może? – Owszem, też.”

Napis na tablicy wmurowanej w ścianę komisariatu: „Rzecz w tym, że rzesze przestępców maleją, a nasze kadry wciąż rosną.”

Poza tym życie na komisariacie toczy się jak zwykle. Dyżurny policjant spożywa kolację. Na stole stoli termos. On go podnosi i wówczas okazuje się, że to atrapa, przykrywka, które kryje butelkę wódki.

Znaki drogowe. Tam, gdzie przechadza się prostytutka, na znaku charakterystyczne „wyboje”. Tam gdzie trwa remont torowiska, znak zakazu, w który wpisano „45%”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *