Czemu zwiędły..?

 

Dorota odkurza. Pół biedy. Nagle zaczyna mi wynosić kwiaty z pokoju. Pytam: „Co się stało kwiatom?” i przyłapuję się, że identyczne pytanie Tadeusz Nalepa zadał z czterdzieści lat temu.
W bluesie chodziło o to, że kwiaty zwiędły, bo artystę opuściła dziewczyna. A u nas chodzi o to, by kwiatki spryskać pod prysznicem, bo – podobno – mają zakurzone listki. A to przecież niedopuszczalne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *