Czas zemsty / Dead Man Down

 

Ktoś zabija kolejnych gangsterów z jednego przedsiębiorstwa poprzedzając to mętnymi zapowiedziami. Gangsterzy skaczą sobie do gardeł, bo każdy podejrzewa każdego.

Piętrowo, piętrowo i niebezpiecznie, bo widz się gubi.

Colin Farrell musi zostać pobrzydzony trzydniowym zarostem i włosami ściętymi „na ochroniarza”, bo strasznie razi tą żurnalową urodą. Zgłasza się jako gangster, który zabija i ani mrugnie: „W pracy rzadko się uśmiecham”.

F.Murray Abraham zaplątał się nawet w fabule. Z wieku i sposobu gry to musi być tylko mentor.

Prostytutka nawet nakryta z klientem przez uzbrojoną bandę, zanim spłynie, dopomina się o należną forsę. Porachunki porachunkami, ale żyć trzeba.

Muzyka Jacob Groth, szumy jakby dobiegające czeluści kosmosu (Kraftwerk w zwolnionym tempie) jako tło dźwiękowe do rozmów gangsterów o życiu i śmierci. Brzmi nieziemsko, ale lepsze to niż smyczki.

Dziewczyna oddaje mścicielowi własny talizman – króliczą łapkę. W kolorze chartreuse. Nie wiedziałem, że tak się nazywa: bladawa zieleń.

Czas zemsty / Dead Man Down, reż. Niels Arden Oplev, 2013 logo_filmweb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *