Ciągle wspominkowy Gruza

O „Wojnie domowej”, którą reżyserował.
„Realizacja tego serialu zakończyła się bardzo szybko. (…) Janusz Wilhelmi, czołowy ideolog partyjny tamtych czasów, dowiedział się o scenie, gdzie Janowska uczy psa siusiania na gazetę zamiast na podłogę. Przypadkowo był to tygodnik >>Kultura<<, którego naczelnym redaktorem był właśnie Wilhelmi.
Nie było dalszych odcinków”.

„Wyścig Pokoju.
Ryszard Szurkowski bohaterem Polaków. Bohdan Tomaszewski robi z nim wywiad dla radia. Podbiega z mikrofonem do zsiadającego z roweru kolarza.
– Niech pan nic nie mówi…! Niech pan na razie nic nie mówi! Pan jest śmiertelnie zmęczony…
– Nie jestem wcale zmęczony – spokojnie odpowiada Szurkowski dyszącemu ze zmęczenia Tomaszewskiemu.
– Pan przejechał trzysta kilometrów. Niech pan nic nie mówi…
– Ja na treningu codziennie przejeżdżam trzysta kilometrów…
– Ja za pana będę mówił…
Tomaszewski dyszy.
– Proszę państwa, morderczy upał i jeszcze te trzysta kilometrów za kolarzami. To się czuje w nogach, to musi kosztować… Niech pan siada i nic nie mówi.
– Panie Bohdanie, niech pan siada, ja postoję…
– Nie, nie. Niech pan siada! Pan przejechał trzysta kilometrów… Jest pan śmiertelnie zmęczony. To widać! Niech pan teraz nic nie mówi!”

„Telewizyjny alfabet wspomnień”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *