Chiński biust

Gdzie nie spojrzeć – ciekawe rzeczy. Uliczka obok mnie. Na frontonie kamienicy tablica pamiątkowa. Nie wiadomo, czy ci panowie tu „żyli i tworzyli” czy też może oddali swe młode życie dla jakiejś chwalebnej sprawy. Coraz więcej „tablic ku czci”, coraz trudniej się zorientować…:

c1

Tuż obok „chiński sklep”. Na wyposażeniu asortyment, którego nie ma chyba żaden sklep polski. Chyba, że wysoce specjalistyczny.:

c2

Kawałek dalej podrzędna stacja benzynowa. Jaka stacja, taki personel. Jaki personel, takie wejście.:

c3

Uczelnia. Pierwszy kontakt po wakacjach. Pamiętniki. Takie ćwiczenie. Mów, żeby inni chcieli słuchać. Kolega pracował w jednej z poznańskich galerii, w dość ekskluzywnym sklepie. Tuż przed zamknięciem zjawia się menel, który bierze bokserki do próby. Idzie do przymierzalni, gdzie sika. Oddaje bokserki, wychodzi. Pani próbuje przymierzyć coś z intymnej garderoby na środku, bez parawanu. Jeszcze inna podchodzi do półki, na którą puszcza pawia… Dzień jak co dzień.

Obowiązki dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Jarosławiu od początku października pełni Greta Kłak. Greta teoretycznie mogłaby się nazywać Gośka (proste tłumaczenie z niemieckiego). Ale nie mając takie nazwisko! Nie w Jarosławiu!!!

Nie cichnie sprawa ks. Charamsy. Ks. prof. Bortkiewicz (stały gość na antenie Radia M.) trafnie to ksiądz profesor określił – Charamsa „przygotowywał się nie tyle do kapłaństwa, co do kariery kościelnej”. A do czego przygotowywali się ci kapłani, którzy porobili kariery? Z biskupami i ks. prof. Bortkiewiczem na czele? Tylko do kapłaństwa? Kariera przyszła od niechcenia? Bardzo chętnie poczytałbym szerszą dyskusję o różnicy miedzy księżmi przygotowującymi się do kapłaństwa i tymi „do kariery”. Dlaczego nie ma na ten temat „Rozmów niedokończonych”? Numeru monograficznego „Gościa Niedzielnego”?

4 przemyślenia nt. „Chiński biust

  1. Panie Wiesławie! Po co komu taki chiński biust? Tego moja wyobraźnia nie ogarnia… Tyle mamy lokalnych, naszych, że średniostatystycznie spokojnie wystarczy po sztuce dla każdego Polaka. Chyba, że ktomuś 1 to mało.

  2. Pewnie, że statystycznie rzecz biorąc to każdy człowiek ma po jednej damskiej piersi.
    Nie pisałem tego, ale swoimi łapskami sprawdziłem, co to takiego. Myślałem: brelok, gadżet… Ale nie: toto służy wyłącznie do – proszę wybaczyć – macania. W dodatku strasznie obleśnie lepi się do dłoni. Odłożyłem ze wstrętem (choć jestem regularny hetero), ale łatwo wyobrażam sobie, że 15-letni onanista może to mieć i pod poduszką, i w tornistrze. I sięgać po to częściej niż po książkę.

  3. Panie Stefanie,
    a mnie się wydawało, że odkryłem Amerykę!
    Tymczasem to zwykła pomoc naukowa. Zapewne na zajęcia z cyklu: Co każdy chłopiec wiedzieć powinien.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *