Zawisł, bo z Polski

Jak dzień wypełniony stukaniem w klawiaturę, to dobre i wynurzenia żony Donalda Tuska, która pozazdrościła Wałęsowej i właśnie wydała autobiografię. Udziela instrukcji paniom: „Dajesz mężczyźnie niejasną nadzieję, później walisz po głowie, a on coraz bardziej wariuje na twoim punkcie”. Równolegle córka premiera w „Pani” zaleca dziewczynom noszenie długich włosów, dbałość o makijaż, a przede wszystkim eksponowanie długich nóg i biustu. Jak widać, znajomość życia w rodzinie Tusków zwyżkuje.

Przy jakiejś okazji czytam w Internecie: „Wczoraj powiesił się kolega miał nie całe 30 lat mieszkał na przeciwko, co go tak dobiło, wspominał że ma dosyć tej polski narzekał wcześniej że nie widzi przyszłości tutaj a za granice nie pojedzie ponieważ rodzina tu jest jego, stałem wczoraj jeszcze z nim gadałem, zjadł kolacje i poszedł do łazienki i powiesił się na pasku, czy w tym kraju kiedyś się poprawi co za chory kraj”. Zawsze przy takich okazjach pytam: a kto mu obiecywał lepszy kraj? Wszyscy biadają, że nie urodzili się na Manhattanie, a nikt nie cieszy się, że nie przyszedł na świat w Sudanie. I to podczas wojny międzyplemiennej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *