Zabójczy numer / The Lucky Number

 

Osobliwość. Składanka gangsterska. Niby jedna historyjka, a sam diabeł nie odgadnie, o co w tym chodzi. Ale o to mniejsza. Nas nie interesuje całość, nas wciągają detale.

Te sceny śmierci… Nie ma długotrwałych strzelanin,  w wyniku których ktoś po długim boju wreszcie odbiera kulkę. Tu jest tak, że zadowolony z siebie facet podchodzi do samochodu, spokojnie wyjmuje kluczyki i  – pstryk. Zalicza kulkę i znika w jednej sekundzie. Czy nie życzyć sobie takiej śmierci?

Danny Aielo. Lubię tego aktora. Spytacie mnie, dlaczego? Nie wiem.

Facet relacjonuje gangsterski przekręt i kończy: „- ,To dopiero historia”. Na to Bruce Willis: „Chaplin wziął udział w Monte Carlo w konkursie na swego sobowtóra i zajął trzecie miejsce. To dopiero historia”.

Morgan Freeman: „- Mój syn został zamordowany. Przeniesiony do czasu przeszłego”.

Ludzie nie cieszą się tym, co mają. „Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu”.

Ben Kingsley: „Mój ojciec mawiał: Jeżeli ktoś pierwszy raz nazwie cię koniem, daj mu w nos. Jeżeli nazwie cię koniem po raz drugi, nazwij go głupcem. Ale jeżeli nazwie cię koniem po raz trzeci, może pora kupić siodło”.

Zabójczy numer / The Lucky Number,  reż. Paul McGuigan, 2006 logo Filmweb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *