Tico tico – Tykocin

W domu pan hydraulik wymienia armaturę w łazience. To są dopiero emocje! Ale i tak swoje trzeba odpękać. Najpierw o zapowiadanym filmie Patryka Vegi…:

A potem to już normalnie – o Kocie Filemonie.:

Mniony weekend. W Tykocinie straszny rejwach. Miasteczko zatłoczone, że szpilki nie wciśniesz. Przyjechał cyrk! Poza tym – po staremu. Turyści oglądają plenery serialu filmowego o Panu Bogu i zapiecku. Oraz synagogę. W sklepiku nabyłem dzieło sztuki za całe 50 zł.:

Wizna. Od słynnego „boju pod Wizną” niewiele się tu zmienia. Poza coraz to nowym upamiętnieniem tamtego zwycięstwa. :

4 przemyślenia nt. „Tico tico – Tykocin

  1. Pod Wizną to było zwycięstwo? Chyba takie „sui generis”, typowo polskie zwycięstwo. No ale wypić zawsze można.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *