Sammy

Monodram Cybulskiego. W 1990 powtórzył to Wilhelmi.
Autor: Ken Hughes.
Akcja w czasie rzeczywistym: od 5 pm do 6 pm.
Drobny kombinator musi oddać 200 funtów, bo przegrał na wyścigach. Kombinuje je piętrowo, bo groźni panowie przyjdą o 18.00.
Przypomina trochę Stuhra z „Wodzireja”.
Zawsze robi dwie rzeczy jednocześnie – bardzo pomysłowe.
Wszystko załatwia przez telefon (aparat nie dzwoni, taka była telewizja). Dźwięk fatalny, obraz rozmazany, ale to zabytek.
Co rozmowa to inna scenka.
Byłby zdążył z forsą, ale zegarek mu się spóźnia. Kiedy myśli, że ma jeszcze kilka minut, Big Ben wybija 18.00.

Sammy, reż. Jerzy Gruza 1962

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.