Rezerwa

Już w domu. Biblioteka Raczyńskich. Dyskusja na temat historii w filmie. Drugim panelistą był operator Andrzej Wolf (smukłe nogi należą do pani Dyrektor Biblioteki).:

w1

I, oczywiście, zaliczyłem wpadkę. Bo jeden ze słuchaczy zarzucił mi, że aprobatywnie wypowiedziałem się w recenzji prasowej o „Hiszpance”, a potem w telewizji ten film zjeżdżałem i zjeżdżałem. I na dowód mojej nierzetelności i chwiejności kładzie mi na stoliku ksero recenzji. Moje wyjaśnienia, że oglądałem dzieło kilka razy i za każdym razem podobało mi się mniej, brzmią zupełnie nieprzekonująco. Raz film dostał 8 punktów i tak powinno pozostać.

Telewizja publiczna pyta o Polaka-kinomana. Coraz trudniej takiego spotkać. Jak się polikwidowało 1500 kin w małych miasteczkach…
Natomiast Polsat pyta o szanse filmu Skolimowskiego „11 minut” w rozdaniu oscarowym. Cóż, to że my go z dumą wystawiamy do konkursu, jurorów jeszcze do niczego nie zobowiązuje…

Wyjazd na południe jest już bladym wspomnieniem. Konsumujemy je po kawałku. Więc – Kraków.:

w2

Tylko tu można jeszcze spotkać tylu ludzi, szczęśliwych, odpornych na naciski cywilizacji.:

w3

W pracowni Kantora na Siennej byliśmy jedynymi gośćmi. Zza tego biurka odwieźli go do szpitala, gdzie zmarł.:

w4

Pani, która nas wpuściła nieco zdziwiła się, że ktoś chce gapić się na stare graty, gdy tuż obok, na Małym Rynku, zespół seniorów z domu spokojnej starości spod Krakowa brawurowo wykonuje „Rezerwę”.:

w5

Poza tym w Krakowie „Umarła klasa” co kawałek wychodzi na ulice.:

w6

Na ulicach też nieustanne gierki językowe. Hotel tuż obok Kościoła Mariackiego.:

w7

I pub na Floriańskiej.:

w8

Oraz zaproszenie na wycieczkę, jak by to nie brzmiało.:

w9

Warszawy tu nie lubią, ale pamiętają, że powstanie jeszcze trwa.:

w10

I tylko do muzeum horroru („Lost Souls Alley”) nie udało nam się dostać. Zapisy, kolejka itd. Niedługo wybory. Do horroru będzie wstęp bezpłatny i dla wszystkich.:

w11

Prasa regionalna. Tym razem tygodnik Życie Podkarpackie.
Zdjęcia noworodków. Jeden z nich: Alan Natan Chuchra.
Zdjęcia dzieci z pierwszych klas. M.in.:
Gracjan Pich,
Laila Bajda,
Milena Kiełbasa,
Amelia Fok,
Carmen Graca,
Antonio Popowicz,
Nikola Dzimira,
oraz: Norwid Pyś.
W numerze story o tym, iż jeden z mieszkańców kamienicy przy ul. Słowackiego w Przemyślu urządził sobie na wspólnym, przechodnim balkonie ubikację. I nie zamierza rezygnować z wypróżniania się w tym miejscu.
Dalej Przemyśl. Pan Józef Szurek odnalazł sens życia w kolekcjonowaniu otwieraczy do butelek z piwem. Ale za najcenniejszy okaz w kolekcji uważa brelok do kluczy podarowany mu przez kolekcjonera z Australii. Brelok to nic innego jak jądro kangura na łańcuszku. Od razu człowiek wyobraża sobie, jak to biedne zwierzę po tych australijskich pustkowiach błąka się nostalgicznie z jednym jądrem… Bo drugie ma pan Józef w Przemyślu. A te jądra dzielą tysiące kilometrów…
W Przemyślu, jak w całej Polsce, zbieracze rzucili się do wyschniętych koryt rzek, w nadziei odnalezienia pamiątek przeszłości. W Warszawie, przykładowo, znaleziono szwedzkie armaty. Życie Podkarpackie: „W Przemyślu, oprócz śmieci, niczego ciekawego nie odnaleziono”.
Oferta pracy na stanowisku: „Asystent rodziny”.

2 przemyślenia nt. „Rezerwa

  1. Jak widać, dla uczczenia Powstania krakusi ostrzelali ścianę z karabinu maszynowego. Widać zazdrość, że u nich takich nie ma bo Niemcy zabronili.

    Przypomina się też skoczna stadionowa piosenka – „Auschwitz Birkenau, sialalalala, Auschwitz Birkenau siaaaaa lalala”. Czyli narodowa przeróbka hitu piątki niemieckich Murzynów (a może czwórki?).

    1. Z jedną z tych śpiewających Murzynek robiłem kiedyś wywiad. W Sopocie. Po niemiecku. Więc raczej w Zoppot.
      Mnie się przypomina refren melodii „Daddy Cool”:
      „A tato wypił ful
      i poczuł się jak król!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *