Ponaglacz

 

Gato Barbieri, saksofonista z Argentyny. Czego się nie tknął, wszystko od razu chodziło dwa razy szybciej. Nawet jak oglądaliśmy „Ostatnie tango w Paryżu” (władza łaskawie udostępniła w telewizji późnych latach 80-tych) to się chciało oglądać, mimo iż od siedzenia na tym nudziarstwie (za wyjątkiem scen, kiedy Brando ma pożycie z Marią Schneider przy pomocy masła, naturalnie) bolało dupsko.
A jak dmuchał „Europę”, to już pełny odlot…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *