Pomoc niewidomemu

Przywykłem do tego, że swoich znajomych oglądałbym w telewizji, gdybym ją w ogóle oglądał, a tego nie mam w zwyczaju od kilku dobrych lat. Po prostu nic tam dla mnie nie ma. Choć mnóstwo czasu spędzam przed ekranem: monitora kompa, albo dużego ekranu, na którym oglądam filmy. Aż tu Dorota woła mnie, bo na ekranie lokalnej telewizji występuje „Książę”. Tak nazywamy pana, który tradycyjnie wita nas pod marketem. Mnie otwiera drzwi od samochodu ze słowami: „Witaj książę!”, a Dorocie ze słowami: „Witaj, królowo!”. Królowa wie, co do niej należy, więc zbiera zamówienia. Żywnościowe. Ale zawsze na dnie pełnej torby czai się odpowiednia ilość puszek najmocniejszego piwa, jakie mają na składzie. I widzę „Księcia” w TV jak wygłasza frazę: „Nie sztuka człowieka zhańbić…” Co on? Naczytał się poezji romantycznej? Norwida? Herberta? Kaczmarskiego się nasłuchał? Gdzie?! Pod Biedronką? A może za mało piwska ostatnio dostał? Raczej ta ostatnia wersja.

Sklep mięsny na rogu (relacja Doroty). Starsza pani prosi o pięć plasterków tego, dziesięć plasterków tamtego. Tłumaczy, że spodziewa się dzisiaj gości. Inna starsza pani: „- Niech pani tyle nie bierze, bo do wieczora nie wyjdą!” Poznań.

Rankiem TVN24. Proponują kawę i „- A może zwykłej wody?” Jestem zdziwiony. Pewnie, że zwykłej. Bo „niezwykłą” to mają – najbliżej – w Licheniu. A swoją drogą, ja to muszę wyglądać już z natury na takiego, co go od rana suszy. Cóż, na swój wizerunek pracowałem wytrwale tyle lat… A potem to już zwykłe bla, bla, bla…:

w1

Kościół w Toruniu dopiero poświęcili, a o. Rydzyk mówi już o nim w Radiu per „sanktuarium”. Kiedyś, żeby zwykły kościół stał się sanktuarium, trzeba było najmarniej 200-300 lat. Teraz wystarczył tydzień. Jak to dziś wszystko szybko idzie…

Lechu znowu dał numer. O swoim nieustającym oskarżycielu w kwestii „Bolka”, historyku Cęckiewiczu, mówi per Centkiewicz. Alina i Czesław w grobach się przewracają!

Wczoraj w Gorzowie Wlkp. pewien pan sprzedawał ze straganu różne rzeczy własnej roboty – z kapsli po piwie. Na przykład motyla. Z moich kapsli można by wykonać dziesięć słoni i na małą żyrafę jeszcze by zostało.:

w2

Dzieciaki uczą tu rysować tęczę. No, to ładnie zaczynają…:

w3

Przed naszym przyjazdem musiało być ciekawiej, bo na chodniku tu i tam damska bielizna.:

w4

Dzisiaj w Poznaniu w Bibliotece Raczyńskich plakat, który instruuje, jak pomagać niewidomym. Z apelem, by najpierw zapytać osobę niewidomą, czy sobie takiej pomocy życzy. Bardzo słusznie. Coraz częściej słyszy się o pomaganiu niewidomym na siłę.:

w5

Wracam przez Skwer Wilhelmiego. Coś tu się nie zgadza. Bo w znany serialu, to on jednak występował w polskim mundurze…:

w6

A tymczasem w moim Jarosławiu parada Schumanna – za integracją z Unią. Co to się porobiło. Ktoś tam chyba stracił czujność. A tak w ogóle za moich czasów po ulicach chodziły na przemian pochody i procesje, procesje i pochody. Jak ten czas leci…

w7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *