Inspektor w ogrodzie

W łódzkim ogrodzie botanicznym tabliczka zabrania zbierania runa (cokolwiek to znaczy w odniesieniu do ogrodu). Idziemy, patrzymy, a tu dwie panie, takie raczej emerytki, dyskretnie podskubują krzak jakiejś róży czy głogu. Ach, jaką miałem ochotę podejść, błysnąć jakąś rzekomą legitymacją i przedstawić się jako inspektor ze Społecznego Komitetu Ochrony Ogrodu Botanicznego (naturalnie: po cywilnemu) i postraszyć panie kolegium karno-administracyjnym…:

Poza tym na tabliczkach w kółko, że można obserwować „zmianę barwy koloru jesiennego upierzenia liści”. Faktycznie.:

Get back!

Producent Harvey Weinstein molestował aktorki, telewizja moletuje mnie. Ekipa TVN-u przyjeżdża z panią praktykantką. Mówię: „Już oni tu panią wyuczą! Kłamstwa i manipulacji! Nie było się zapisać na praktyki do Torunia?!”:

I przeżycia wsteczne. Pabianice, cmentarz. Częściowo protestancki, z czasów, kiedy rozgrywała się akcja „Ziemi obiecanej”.:

Teaser

Teaser – choć pewnie wszyscy wiedzą – to ta część filmu, którą pokazują jeszcze przed napisami tytułowymi. Dla posmakowania. Więc ja też pokazuję teaser wczorajszej soboty. A potem będziemy do niej wracać, bo nic lepszego do roboty nie mamy. Więc: dla wejścia w atmosferę – cmentarz w Pabianicach.:

Łódź. Ogród botaniczny.:

Spacer po tamtejszych parkach.:

Podziwianie loftów.:

Pałacyk Herbsta.:

Muzeum sztuki nowoczesnej w Manufakturze. Hasior „Telewizja powiatowa”.:

Brzeziny pod Łodzią. Napis na kontenerze z odzieżą dla ubogich.:

Na chwilę skręciliśmy do Moskwy.:

Przed przedstawieniem w Teatrze Nowym krótka kawa w lokalu o nazwie Poczekalnia. Jest co poczytać, jest czego posłuchać.:

I sam teatr – o łódzkim getcie i Chaimie Rumkowskim.: