Poznań – Toruń – Ohio

Toruń. Teatr Wilama Horzycy.:

W nim kameralna sztuka izraelska na temat starczego uwiądu seksualnego. Coś w sam raz dla panów w moim wieku.:

Overview z dachu Centrum Sztuki Współczesnej. W dali hotel Mercure, w którym parę razy bawiliśmy. Ale nie dziś.:

Bo dziś – niestety przed spektaklem, więc trzeba było walczyć z sennością – kolacja w kosmopolitycznej restauracji.:

Po spektaklu – Kopernik przed ratuszem.:

Dwa osiołki.:

I Bulwar Filadelfijski, z którego odpływał statek w „Rejsie”.:

Czytam, że w czwartek przed sejmem mocna demonstracja poparcia dla polityki rządu. Komentarz internauty: „W czwartek o 14:00??? Czy Wyście całkiem poszaleli? Co za ekspert od PR Wam to poradził? To może od razu zorganizujcie wielką manifestację poparcia w poranek wielkanocny, w wigilię a najlepiej gdzieś około 2:00 w nocy”.

A wcześniej jak zwykle radio.:

Radio Merkury, czwartek 23 marca 2017

Mili Państwo,
Dziś, 23 marca Światowy Dzień Meteorologii. Patronat honorowy: Światowa Organizacja Meteorologii. Jej celem jest, cytuję, „zapewnienie każdemu państwu, niezależnie od jego rozwoju gospodarczo-ekonomicznego, dostępu do prognozy pogody”. No tak, jak kraj nie ma ani przemysłu, ani bogactw naturalnych, ani infrastruktury, to zawsze jednak ma jeszcze pogodę.

Dziś także Dzień Windy. Windą można odjechać nawet do nieba, jak śpiewał zespół mający w nazwie proste działanie arytmetyczne. A jak taka utknie między piętrami, to Dzień Windy świętuje, kto popadnie. Z reguły świętowanie się dłuży i pasażer robi się nerwowy.

Wczoraj upajaliśmy się twórczością polskich autorów rozmaitych instrukcji obsługi. Dziś sprawdzamy teksty zagraniczne. Też jest ciekawie. Na pudełku orzeszków podawanym na liniach lotniczych American Airlines: „1/ Otworzyć pudełko, 2/ Jeść orzeszki.”

Na kostiumie Supermana dla dzieci: „Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi ci latania.”

Na orzeszkach ziemnych Sainsburys: „Uwaga: paczka zawiera orzeszki!”

Na opakowaniu puddingu firmy Marks & Spencer: „Produkt będzie gorący po podgrzaniu.”

Dziwne. Ale tak naprawdę to dziwne koleje losu trafiły się panu Z. Maciakowi z Rawicza, z tym, że w roku 1930, o czym donosił „Dziennik Poznański”. „Mimo woli w Poznaniu znalazł się pan Z. Maciak, mieszkaniec powiatu rawickiego, który wczoraj, idąc do Rawicza, został przejechany przez jakiegoś szofera. Nie wiadomo dlaczego szofer zabrał poturbowanego z sobą. W drodze, w jakimś szpitalu, opatrzono Maciakowi rany. Szofer porzucił Maciaka z bandażami w Poznaniu. Mimowolnym podróżnikiem zajęli się najprzód przechodnie, potem posterunkowy, wreszcie Pogotowie Ratunkowe i ostatecznie umieszczono w przytułku dla bezdomnych przy ul. Łaziennej’.

I z tegoż Dziennika Poznańskiego – Reklama, cytuję: „Ostrzeżenie! Tylko dobre się naśladuje i fałszuje. Dlatego musisz, chroniąc się przed bezwartościowemi naśladownictwami, żądać wyraźnie znanych od dziesiątek lat czekoladek przeczyszczających „Darmol”. Do nabycia we wszystkich aptekach”.

Czekoladki przeczyszczające takie dziwne? Poszukałem ogłoszeń wielkopolskich z wczoraj. Czytam: Zapraszam panie na paznokcie; Niezależnego fryzjera zatrudnię; Polecam męską depilację intymną; Zapraszamy na masaż na cztery ręce przy muzyce relaksacyjnej; Przedłużanie włosów bez wychodzenia z domu; Masaż ancycelulitowy typu żelazko; Świecowanie, konchowanie uszu.

A po co komu świecowanie uszu? Ostatecznie człowiek uszy ma po to, by słuchac radia, a zwłaszcza śmiać się od ucha do ucha.

O czym o poranku przypomina
Wiesław Kot

Radiola

W tygodniku Przegląd pożegnalny tekst o Wojciechu Młynarskim.:

Poza tym: radio, radio, radio.:

Więc jeszcze instalacje na wystawie Jerzego Piotrowicza. Co za wyobraźnia!:

Biskupin. Do czego taki turysta jest zdolny, jak go już wpuszczą do skansenu!:

Biskupin z wielkopolską Wenecją łączy kolej wąskotorowa. Wenecja to taki kolejowy Biskupin.: