Radio Poznań, czwartek 27 kwietnia 2017

Mili Państwo,
Dziś światowy dzień grafika, zwłaszcza grafika komputerowego.

Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?

A i murarz by przecie
Na robotę nie ruszył,
Gdyby krawiec mu spodni
I fartucha nie uszył.

Piekarz musi mieć buty,
Więc do szewca iść trzeba,
No, a gdyby nie piekarz,
Toby szewc nie miał chleba.

Powiada klasyk. Ten od Ptasiego radia i od Lokomotywy. No, ale gdzie się w tym łańcuchu mieści grafik komputerowy? On, mianowicie, projektuje ulotki reklamowe, żeby murarz wiedział jakiego krawca, krawiec wiedział jakiego piekarza, a szewc jakiego murarza zatrudnić jako usługodawcę. I żeby każdy z nich miał własne czytelne i rozpoznawalne logo.

Tak dla wspólnej korzyści
I dla dobra wspólnego
Wszyscy muszą pracować,
Mój maleńki kolego.

Przypominam, że ulica Tuwima w Poznaniu jest na Ławicy, w Koninie krzyżuje się z Władysława Broniewskiego, w Ostrowie przy Tuwima jest sklep zoologiczny Złota Rybka, a we Wrześni Tuwima dochodzi do Turwida, łatwo się pomylić.

Z kart historii. 27 kwietnia roku 1810 Ludwig van Beethoven skomponował bagatelę a- moll, szerzej znaną pod tytułem „Dla Elizy”. Od razu znalazło się z dziesięć Eliz, które przypisały sobie ten utwór. Jak Seweryn Krajewski nagrał piosenkę „Anna Maria”, tysiące dziewcząt przysięgało, że napisał to tylko i wyłącznie dla nich. A kwestia jego rzekomych dzieci ciągnie się – jak wiadomo – do naszych dni…

27 kwietnia roku 2014 to był dzień papieski jak rzadko który. Cytujemy Wikipedię: „Papież Franciszek na placu św. Piotra dokonał kanonizacji papieży Jana XXIII oraz Jana Pawła II. Na uroczystości obecny był emerytowany papież Benedykt XVI. Była to pierwsza podwójna kanonizacja papieży w XXI wieku i zarazem pierwsza kanonizacja papieża od czasu kanonizacji Piusa X w 1954 oraz pierwszy raz, kiedy papież kanonizował dwóch swoich poprzedników papieży i kiedy to na jednej uroczystości przewodniczyło dwóch papieży – emerytowany i obecny”. Uff, Plac Świętego Piotra jest wprawdzie obszerny, ale można się było pogubić…

Wielkopolska Kryminalna. Odnotowujemy, iż policja obrała jakby nową taktykę – działa z opóźnieniem, ale za to z zaskoczenia. Bo – weźmy takie ciche Piecewo, położone wśród malowniczych pól i lasów powiatu złotowskiego. Tam od 11 lat poszukiwany był trzema listami gończymi pewien obywatel, dla którego listy stały się impulsem, by popracować za granicą. Aż tu jedzie miejscowy pan dzielnicowy i patrzy, a poszukiwany jak gdyby nigdy nic orze pole prowadząc ciągnik. Owszem, można było ścigać ciągnik samochodem. Ale czy tak postąpiłby porucznik Borewicz? Zdecydowanie nie! Pan dzielnicowy wpadł więc na szatański pan. Zatrzymał samochód na poboczu, podniósł maskę i wziął traktorzystę gończego na litość. Że niby w samochodzie coś się zepsuło i czy by nie pomógł. Traktorzysta był ścigany trzema listami, ale co mu szkodzi pomóc władzy? Wysiadł, ale nie pomógł, lecz zaszkodził. Sobie. Bo policja zatrzasnęła mu kajdanki na przegubach. I kto teraz dokończy orkę na polu zatrzymanego?

Jak powiada poeta: Szkoda drzewa które nie wyszumiało całej melodii. Poeta ma na imię Kazimierz, na nazwisko Tetmajer, a między jednym a drugim stoi nie przypadkiem w naszej sytuacji słowo: Przerwa …
Wiesław Kot

Radiowo, rocznicowo…

Poznańska rozgłośnia radiowa kończy dziś 90 lat. Wielka gala w sali Filharmonii.:

Za zadanie miałem streścić historię radia (zwłaszcza poznańskiego) w 10 minut (fot. w trakcie prób).:

Z miejsca wniosłem pretensję, dlaczego ja nie mogę wystąpić w gustownym przebraniu poznańskiego koziołka?!:

Jeszcze okolicznościowe babeczki radiowo-filmowe.:

I już po ptakach.:

Z mediów. Fronda: „Mocna homilia abp. Jędraszewskiego: Chrystus, a nie ateizm!” Sensacja byłaby, gdyby arcybiskup powiedział coś odwrotnego…

Ta sama Fronda: „Maciej Sikorski: Byłem w piekle. Nie polecam!…” Marzy mi się artykuł na Frondzie: „Byłem w piekle. Polecam!”

Głos zatroskanego obywatela: „… likwidacja peerelowskich skamieniałości jak np. Polski Związek wędkarski – to ważne zmiany dla milionów Polaków i Polek”.

Radio Poznań (do wczoraj Radio Merkury)

Mili Państwo,
Dziś imieniny pary. Ewodiusz, ale i Ewodnia, Filon, ale i Filona, Kaliks, ale i Kaliksta, Rustyk, ale i Rustyka. Bez pary zostali jedynie Hermogenes i Radociech. Ale nie o takich imionach panowie odnaleźli swoje drugie połówki na fajfach w Krynicy.

Dziś 25 rocznica otwarcia w Kijowie Muzeum Czarnobylskiego. Jak mi cokolwiek nie wychodzi: za kierownicą, w redakcji w radiu, zawsze zwalam na Czarnobyl i wszyscy kiwają ze zrozumieniem głowami.

Poza tym 25 kwietnia świętuje bez mała cały glob. Bo – przykładowo – w Korei Północnej rozpoczyna się Tydzień Wolności. Pozazdrościć poczucia humoru!

Wyspy Owcze – to z grubsza rzecz biorąc: po drodze z Anglii na Islandię – obchodzą dziś Święto Flagi. Na fladze Wysp Owczych naliczyłem trzy kolory, zawsze to więcej niż na fladze Monako, która jest czerwono-biała. Nasza flaga jest biało-czerwona, ale też tylko skromne dwa kolory. Nie szkodzi, święto naszej flagi będziemy obchodzić hucznie i buńczucznie za równiutki tydzień. Ciekawe, czy zauważą to na Wyspach Owczych.

Halo, czy Państwo mnie słyszą? Dziś także Międzynarodowy dzień Walki z Hałasem. W Polsce szczególnie uroczyście obchodzi go Towarzystwo Higieny Akustycznej. Od lat trwają dysputy, gdzie jest najgłośniej: na górniczym przodku w czasie wydobycia, w trakcie małżeńskiej kłótni w M-2 czy podczas dużej przerwy w szkole podstawowej.

A w Polsce dziś Dzień Sekretarki, od kilku lat – Dzień Sekretarki i Asystentki. 30 lat temu Maryla śpiewała:

Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski,
Duchowo całkiem niezebranym,
Niepewnym jak ruchome piaski,
Chudym jak klatka na bociany,

Co zakończyło się protestami ówczesnego związku zawodowego sekretarek, które groziły piosenkarce sądem za naruszanie etosu sekretarki socjalistycznej.

I już skok w nasz czas i nasz region. W Krzywiniu – urwanie głowy. Konkretnie urwanie głowy miał święty Wawrzyniec stojący na rynku miasteczka. Po prostu był nie dość przystojny jak na gust młodego mieszkańca gminy, który był pod wpływem. No, ale nie na tyle, by wdrapać się na figurę i skrócić ją o głowę. Inni krzywińscy święci, też nie zawsze podobni do Kena, przestali czuć się bezpiecznie. Niezbyt bezpiecznie – przynajmniej pod względem finansowym – poczuł się pewien mieszkaniec Leszna, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. W pewnej firmie pożyczył sprzęt budowlany wart 5 tysięcy i zastawił go w lombardzie na sumę 400 złotych. Tyle mu było na razie potrzeba, by odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Z kolei swoje bezpieczeństwo, a nawet pewien omfort życiowy mieszkaniec Oczkowic, to okolice Rawicza, wycenił na 2 tysiące 500 złotych. Za tyle bowiem ukradł alkoholu i papierosów z miejscowego sklepu. Pogrążyła go do reszty maniacka zapobiegliwość. Kradł papierosy z petem w ustach. Ten pet wypadł mu, jak zgarniał te sztangi ćmików „na zaś”. Pet wywołał pożar i szkody wyniosły nie 2 i pół tysiąca złotych, czym by się incydent zamknął, gdyby włamywacz nie palił przy robocie, lecz sumą pięciu tysięcy złotych.Tyle będzie kosztować remont sklepu po pożarze.

Pożar uczuć, pożar serc, pożar krwi, pożar wiejskiego sklepu – cała Wielkopolska, nic dodać, nic ująć.
Wiesław Kot