Ornithophobia

Troyka „Ornithophobia” (2015). Na płycie jest wszystko, więc szukam, czego inni dopatrzyli się w tej muzyce. Recenzent z Guardiana wymienia mnóstwo składników tego kotła. Np. trash jazz i minimalizm elektroniczny. O partiach mooga i bluesie elektrycznym nie wspominając. Chyba sam nie wie, co to takiego w sumie. Ja też.:

s8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *