Nocna zmiana

Gdzieś na Łotwie. Cerkiewka zagubiona w lesie. Czysty urok.:

s1

Nieopodal przydrożny zajazd. Sanitariat ekologiczny.:

n0

Miasteczko. Ludzie żyją tu w kwartałach kilku ulic i dobrze im z tym. Podróżują w fantazji, a statki, którymi płyną, wystawiają w oknach.:

n00

Małe miasteczko. Sklep wydał nam się pożyteczny choć i nieco dziwaczny. Ze względu na godziny otwarcia. Zmieniliśmy zdanie, gdy wjechaliśmy do Estonii. Miła panienka na stacji benzynowej nie sprzeda Dorocie piwa, bo jest po 20.00. Wtedy zrozumieliśmy, że takie sklepy, jak ten na Łotwie, są wręcz niezbędne. Pełnią ważną rolę kulturotwórczą.:

s2

Jurmała to jest taki kurort nad Zatoką Ryską, że jak by złożyć w jedno nasz Sopot, Ciechocinek i Krynicę, to tu i tak byłoby ciekawiej. Co stwierdziliśmy nawet w rzęsistym deszczu.:

s3

Nic dziwnego, że zjeżdżają się gwiazdy. Może sprzed 30. lat, ale zawsze.:

s4

W Rydze akurat festiwal folklorystyczny Baltica 2015. Tłumy artystów ludowych z krajów nadbałtyckich siedzą w parkach i śpiewają.:

s5

Panuje ogromna różnorodność strojów, melodii, języków. Na szczęście wszyscy spotykają się w tym samym MacDonaldsie.:

s6

Poza tym mnóstwo innej muzyki. W nazwach ulic (u nas na razie nie do pomyślenia).:

s7

I w sztuce dekoracyjnej po knajpach. Ale tak to jest wszędzie.:

s8

Ryga. U nas też będą podobne muzea. Od jesieni.:

s9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *