No time…

W sieci już natknąłem się na reklamę książki, do której napisałem posłowie, a tymczasem od dłuższego czasu nie jestem w stanie dokończyć posłowia do kolejnej. Wersja na brudno już od dawna czeka, ale brakuje tych trzech dni, w których – poza stałymi zajęciami – mógłbym się poświęcić tylko temu.:

2 komentarze do “No time…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.