Magical Mystery Tour

The Beatles „Magical Mystery Tour”. Ot, sentyment. Ilość pomysłów na tym krążku “poraża”. Refren „All You Is Love” kazałem sobie wydrukować – za dopłatą, bo to w obcym języku -0 na zaproszeniu ślubnym w 1985.:

s8

4 przemyślenia nt. „Magical Mystery Tour

  1. Niedoceniona,specyficzna płyta po „Sgt.Pepper…”. Mimo, że nie jest tak dobra jak Pepper lub Biały Album, a cała koncepcja albumu nie wyszła, zawiera wiele ciekawych (nawet genialnych) utworów począwszy od „ Podróży w nieznane” po przesłodzone „Penny Lane”, kończąc na utworze, który stał się światowym hymnem. Wycieczka, którą każdy powinien choć raz odbyć.

    1. Ja wycieczkę wiele razy odbywałem tam i z powrotem – jak perkusja w „Starwberry Fields”. Bo często słuchało się na wspomaganiu.
      Dziwny sentyment czuję do tego kawałka retro „Your Mother Sholud Know”.

  2. – Zagraniczna! Znacie ten język?
    – Nie, tak tylko czytam.
    – A, no tak to można, zwłaszcza dla zabicia czasu.

    1. Nie napisałem całej prawdy. Bo pięć angielskich słów napisałem drukarzowi wołami. A on i tak zrobił trzy błędy. Uparłem się, musiał drukować powtórnie.
      Zrobiłem głupio, bo większość gości weselnych, w tym moi rodzice, nie zarejestrowali w ogóle istnienia czegoś takiego jak The Beatles. O niuansach angielszczyzny nie wspominając.
      No i to „All you need is love” (z błędami albo i bez) przeczytaliby „dla zabicia czasu”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *