Lunęło!

Oglądam ja sobie filmy pod lasem, jak zwykle, nagle zrywa się wiatr, zaczyna pokapywać. Zwijam się, a kiedy dojeżdżam do domu, o dach samochu bębni deszcz i grad. W domu klikam w internet. Wyborcza: „Potężna burza w Poznaniu i okolicach. Zalane ulice, chodniki, piwnice. Zapadł się dach hali sportowej”. No i trzeba było na chybcika przemeblować balkon, bo by nas zalało z kretesem. Nie tak się umawialiśmy!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *