Gdzieżby wierzby..?

Kwitnąco. Biało.:

n1

Żółto itd.:

n2

„Na jeziorze wody glazur” – jak śpiewa klasyk.:

n3

Wzruszyłem się przechodząc przez park edukacyjny. Ten dzik przypomniła mi tylu znajomych.:

n4

Z kolei Dorocie ten rogacz bardzo przypomina mnie.:

n5

W Poznaniu zlot miłośników fantastyki „Pyrkon”. Przed Targami tłumy, na ulicach setki przebierańców (fot. Internet).:

n6

W sieci mem à propos wizyty naszego prezydenta w Stanach. Sam niedawno posłużyłem się tą lotną frazą.:

n7

TVN24, bo ukazał się trailer zapowiadanej na grudzień kolejnej części. No to po raz setny i przyczynie popularności tej serii filmowej.:

n8

„Polski pejzaż się zmienia.
Bo ostał się gdzieżby?
Znikają stare dęby i przydrożne wierzby,
dworki i wiejskie chaty
– trudno nie żałować
– gdzie młyn był, elektrownia
dziś staje wiatrowa”.
Tak wyraża swój protest przeciw farmom wiatrowym satyryk Marcin Wolski w Gazecie Polskiej Codziennie.  Jestem pod wrażeniem. Po pierwsze ten rym: gdzieżby – wierzby. A po drugie poeta zauważył, że z rodzimego pejzażu znikają dworki i chaty („wiejskie”, a to znaczy, że chaty miejskie ocalały). Doszło do tego z pół wieku temu (nie licząc Podlasia) , ale  liczy się to, że summa summarum poeta nadąża.

Publicysta Ryszard Kapuściński (nie TEN Kapuściński, oczywiście) w Niezależnej.pl wysuwa tezę, iż pył wulkaniczny znad Islandii, który uniemożliwił przybycie na krakowski pogrzeb pary prezydenckiej wielu przywódcom państw, nie był zwykłym wybrykiem natury.
„Pretekstem był wtedy wulkaniczny pył unoszący się nad Europą. Jakoś nigdy wcześniej ani nigdy później ten pył tak się nie unosił.” Pewnie, że został celowo zaciągniety z Islandii nad Europę. Jak ktoś potrafi rozpylić mgłę nad lotnikiem w Smoleńsku, to taki pył dla niego jak splunąć.

7 przemyśleń nt. „Gdzieżby wierzby..?

      1. Dziękuję.
        To, niestety, postępuje. Coraz częściej zdarza mi się być pewnym, że coś napisałem, podczas, gdy tylko pomyślałem. Boję się myśleć, co będzie za trzy lata…

          1. Miła Pani,
            obawiam się, że na ten stopień zwapnienia nic już nie pomaga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *