Dziedzic pruski

Nic się nie chciało zacząć, więc pojechaliśmy do Gorzowa Wlkp. W Gorzowie też nic się nie chciało zacząć, mimo niezłej witryny w monopolowym.:

p1

Więc – muzeum. Tu popiersie autentycznego dziedzica pruskiego. Nosił szarfę, ale niestety nie była pokolorowana w nasze barwy narodowe.:

p2

W miejscowym teatrze szła składanka piosenek francuskich. Dassin przeplatany Dalidą, Aznavourem. „Martwe liście” na przemian z „Emmanuelle”. Kiedy zabrzmiało „Champs Elysees” Dassina, publiczność oszalała. Nie darmo ludzie kupują w „Intermarche”. Wykonawcy wyciągali widzów do tańca. Co trafiło się i mnie (palant w czerwonym sweterku).:

p3

Obok teatru porzucony parasol. Kantor by zobaczył, by oszalał.:

p4

Wajda kończy 90 lat. Rozmowy trwają.:

p5

W przyrodzie pojawiły się przebiśniegi (?). To musi coś znaczyć.:

p6

2 przemyślenia nt. „Dziedzic pruski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *