Deszczowy lipiec

Leje. Mieliśmy jechać do Gostynia, skończyło się na Kórniku.:

TV biegnie swoim trybem – mam nadzieję, bo nie sprawdzam. Oglądam tylko nagrania przesłane do kolaudacji.:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *