Czerwony sztandar

Swoje Podkarpacie w pogodny dzień pstrykałem i pstrykałem. Żeby mieć tło na pulpit komputera.:

w1

Miły poranek. Na historii filmu oglądamy scenę podpalania szklaneczek ze spirytusem z „Popiołu i diamentu”. Tak, Cybulski to niewątpliwie najlepszy „żołnierz wyklęty”, jakim nam się w kinie trafił. I pewnie najlepszy z tych, jacy się jeszcze trafią. Powiesiłem sobie go nawet na ścianie.:

w2

Tygodnik Nie.: „W siedzibie CBA zawisły kalendarze ze zdjęciami Beaty Szydło, Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy. Na kalendarzach jest zaznaczone, że każdego 10. dnia miesiąca wyżej wymienieni obchodzą imieniny”.
No, i obrazek z Nie.:

Pielęgniarka Violetta Lilianna Mackiewicz-Sasiak z Wejherowa zasiadła w radzie nadzorczej Energa-Operator. Sama przedstawia siebie jako „spirytus movens” koła Prawa i Sprawiedliwości w Redzie. Rozrzewniłem się. Gdzie te lata, gdy ja byłem „spirytus movens”, to znaczy, kiedy bywałem raźny po zażyciu spirytusu… Na starość zdarza mi się bywać tylko „spiritus movens”. Ale to już nie to samo…
Portal wPolityce.pl:  „Andrzej Duda do senatorów USA językiem Pułaskiego i Kościuszki”. No raczej, nie inaczej. Bo coś mi się zdaje, że nie przemówiłby do amerykańskich senatorów językiem Jeffersona i Lincolna. W sposób dla nich zrozumiały.

Zaszłości.
O problemach Ziemi Krasnostawskiej czytam w lokalnej gazecie „Nowy Tydzień”.
Tytuł: „Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych wstaje z kolan”.
Pewien mieszkaniec Chełma ogłaszał w Internecie, że na potrzeby uchodźców uruchomi się z powrotem Auschwitz. Zebrał półtora tysiąca lajków.
Zbigniew Krężel, emeryt ze wsi Wierzbica, odesłał pani premier dwa złote podwyżki emerytury, jakie właśnie dosłał. Odesłanie dwóch złotych kosztowało go na poczcie 5,32 zł.
Państwo Helena i Feliks Tokarczykowie z Franciszkowa świętowali 70-lecia małżeństwa. On jest z upodobania domatorem, ona lubi podróże. „Brała udział w wielu pielgrzymkach”.

Nic nie odda lepiej złożonych dziejów Ziemi Krasnystawskiej niż poczet miejscowych sztandarów w miejscowym muzeum.:

No to jeszcze typowy pejzaż z okolic Krasnegostawu. Może nie byłby wart uwagi, gdyby nie fakt, iż namalował go artysta nazwiskiem Krescenty Głazik.:

w15

2 przemyślenia nt. „Czerwony sztandar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *