Chór wojów

Gościnna Ziemia Lubuska. W miasteczku Sulęcin czujemy się jak w domu.:

n1

Akurat był Światowy Dzień Chodzenia Bez Biustonosza. Dorota nie obchodziła tego święta. Ale pewnie stąd taka ekspozycja w „chińskim sklepie”.:

n3

W tym samym sklepie pomoc dydaktyczna dla dzieci. Blejtram z kredkami do kolorowania obrazka. Na obrazku uzbrojeni żołnierze izraelscy przed Ścianą Płaczu w Jerozolimie. A jak ktoś napisze w sieci że wpływy żydowskie są u nas zbyt silne, to od razu podnosi się krzyk.:

n2

Nie trzeba lecieć aż do Kalifornii żeby poczuć się jak w Las Vegas. Wystarczy przystanąć w miasteczku Słońsk. Przed restauracją.:

n4

Albo i przed sklepikiem.:

n5

W Cedyni same cuda. Wojowie Mieszka I w fontannie na środku miasteczka. A przecież to żadna fontanna! To jakuzi!:

n7

Miejscowość (wraz z mieszkańcami) była własnością sióstr cystersek (ang. cisters sisters). Ale dziś rzeczonych sióstr zabrakło i klasztor przerobiono na hotel. Głównie dla gości zza Odry. Dlatego hotel nazywa się „Eingang”.:

n6

Pomnik legendarnego zwycięstwa na pobliskim Wzgórzu Czcibora. U góry Czcibór, ja tam gdzie zwykle.:

n9

Skąd wiadomo, że to  a nie Niemcy wygraliśmy tę bitwę? Bo szyldy w Cedyni są najpierw po polsku, a potem dopiero po niemiecku. A nie odwrotnie.:

n8

To samo mówią zresztą donice ustawione w miejscach patriotycznych.:

n10

I rzeźby wojów. Ale, ale… Czy to wój, czy to – co innego?:

n11

Zresztą podobnie dwuznacznych elementów pełno na tych terenach. Oto główny plac Szczecina, ścieżka dydaktyczna, a na niej rakieta V-2.:

n13

Czasem czas płynie tu wolniej. Na miejsce obrządków patriotycznych prowadzi ul. Marszałka Roli-Żymierskiego która przechodzi w Obrońców Stalingradu. A od strony Cedyni do Szczecina wprowadza ul. Przodowników Pracy.  Nic tylko tu wrócić.:

n12

 

5 przemyśleń nt. „Chór wojów

  1. A mnie „Macierz” kojarzy się z powieścią Rodziewiczówny.
    Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.
    Błędy na blogu, bo pisałem w straszliwych warunkach. Jak śpiewała pewna wyrafinowana wokalistka: „Oops! I did it again!”

  2. Coś dla ducha też, nie tylko same liczby… Znajdzie się w domowej biblioteczce i „Atma”, i „Wrzos”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *