Buk, honor, ojczyzna

Wczoraj – czarna data w historii kultury polskiej. Zmarła Genowefa Pigwa. Ostatni występ pani Genowefy został przez nas odsłuchany kilka lat temu w radiu, podczas jazdy samochodem. Była to transmisja na żywo w Radiu M., gdzie artystka zabawiała wiernych przybyłych z pielgrzymką do Torunia. Było z tym trochę kłopotu, ponieważ pani Genowefa nie dość, że mówiła rzeczy moim zdaniem kompletnie nieśmieszne (a sama się śmiała), to jeszcze jej kwestie były zupełnie niezborne, splątane. Tak mi się to spodobało, że przy najbliższej okazji pojechaliśmy na analogiczną imprezę do Torunia, ale pani Genowefa już nie występowała. Może dlatego, że media kolportowały wiadomość, jakoby pani Genowefa była wówczas pod wpływem zioła. A teraz taki cios…:

A inny artysta – Robert De Niro – przeżył panią Genowefę o dziesięć lat i świętuje 75. urodziny.:

Żeby całkiem nie skisnąć – wycieczka do Buku (jakieś 30 km od Poznania). Tam ulica Mury. Nie wiadomo jednak, kim była ta Mura. I inne ciekawe rzeczy.:

Zaszłości. Miasteczko Chmielnik (Kieleckie). W nim synagoga, w synagodze muzeum tamtejszych Żydów, w nim słynna szklana bima. Oraz wystawa dotycząca roku 1968. Sami znajomi.:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *