Miesięczne archiwum: Wrzesień 2018

Witold Biengo „Gwiazdy spadają w sierpniu”

Witold Biengo „Gwiazdy spadają w sierpniu”:

Kryminał osadzony na wybrzezu gdańskim pod koniec lat 80. Jak by wyciąć jedną trzecią tekstu…
Cytaciki:
Dopiero w blasku słońca uzmysłowiłem sobie, że znam tego faceta. Nazywał się Mariusz Zwierzyniecki i był rzeczywiście bardzo kostyczny i zarozumiały. Poza tym pisywał pod pseudonimem powieści kryminalne, których akcję brał z sufitu. Nie budził mojej sympatii. I wzajemnie.

Stałem już w progu, jedną nogą za drzwiami. Hazel przyskoczyła do mnie i – wzorem Eda -wycisnęła na moim nie dogolonym policzku czuły, siostrzany i zupełnie niewinny pocałunek. Ale przy okazji przywarła do mnie całym ciałem, na sekundę, może dwie. Wystarczyło. Czy ktoś z was opierał się kiedyś o przegrzaną lodówkę?

Wąska leśna droga była nienaturalnie wyboista, jak wiele bocznych, polnych dróg w okolicy. Wiedziałem dlaczego. Dziury i doły w drogach kopali sami właściciele przytulnych dacz i letnisk, broniąc się w ten sposób przed weekendową miejską szarańczą, jeżdżącą przeważnie maluchami czy syrenami. Dla gorszych samochodów były to rzeczywiście niebezpieczne drogi, a właściciele dacz dysponowali na ogół lepszymi i większymi wozami. Postanowiłem zaryzykować. Co prawda omal nie urwałem resorów, ale po dziesięciu minutach dotarłem do mostku.

W Stawowej mieli niegdyś zamek, obecnie zmieniony w prymitywny PGR–owski slums; tak w praktyce zrealizowano hasło dyktatury proletariatu – proletariat zamieszkał w magnackiej siedzibie, którą skutecznie doprowadził do poziomu chlewu.

Znów się zaśmiała… Jakby ktoś rozsypał perły po szklanym blacie.

W tym kraju zbrodnia zawsze jest prymitywna. Siekierą w głowę, po pijanemu. Tak to się tutaj robi. – W twoich powieściach to jest bardziej skomplikowane.

Żal kobiety, ale sama sobie zasłużyła. Zirytował mnie. – Dlaczego pan sądzi, że niemoralnie żyła? – Jakżeż? Sam pan mówił, że chodziła na nagą plażę? – To jeszcze o niczym nie świadczy. – Zapewne, zapewne… Choć nie byłbym taki pewny. Oni tam, panie, w tym filmie, do wszystkiego zdolni. A już we francuskim zwłaszcza.

„… czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko.”

Dorota spełnia marzenie swej młodości – wakacje w Bułgarii. Konkretnie w pensjonacie pod miejscowa nazwą „Laguna Beach” koło Sozopola. Bratnia Bułgaria to taka Polska trzydzieści lat temu. „Afrykańskie upały” panują ponoć w naszej ojczyźnie, bo tu pogoda raczej odwrotna. Cała reszta taka, że Mrożek z Kantorem pocięliby się z zazdrości, że sami – w swej poetyce absurdu – nie wpadli na podobne numery. Gdy to piszę skład osobowy, który przyleciał tu z nami z Polski bawi się przy przeboju „Ja uwielbiam ją, ona tu jest…” Ja też tu jestem, niestety.:

Kaszana

Internet (prawy) po ogłoszeniu przez Prezesa, że emeryci też będą mieli swoje „+”:
emerytury zwolnic z podatku, ludzi z 3+ dzieci zwolnić z podatku, VAT zlikwidować, dochodowy 10%, 1/3 urzednikow wywalic na pysk, zus zlikwidowac a majatek sprzedac, od obywateli sie odpiexdolic

W przedsiębiorczości nie zmieniło się absolutnie nic. Dokopać, dobić kontrolami i jak to piszą w tajnych pismach wewnętrznych kontrolować tak żeby ukarać i żeby kara była MEGA SUROWA. ZASRANY SOCJAL.

moze przestaniecie nas okradac w podatkach i innych daninach to wtedy nie trzeba bedzie „rozdawac”… aaa zpaomnialem wtedy nie mozna by powiedziec ze rzad cos dal… najpierw ukradl a potem dal…

The Music Prints of Christophe Plantin

Huelgas Ensemble „The Music Prints of Christophe Plantin” 2018:

„Deutsche Harmonia Mundi zaprasza do wysłuchania kolejnego albumu Huelgas Ensamble – założonego w 1970 roku, doskonałego zespołu wokalnego, specjalizującego się w wykonywaniu polifonicznych utworów średniowiecza i renesansu. Dyrektor artystyczny zespołu Paul Van Nevel, znany z zaskakiwania słuchaczy nowymi pomysłami repertuarowymi, tym razem skierował uwagę w kierunku twórczości publikowanej przez niderlandzkiego wydawcę i drukarza Christopha Plantin’ a (1520 – 1589).Na przestrzeni 34 lat spod pras drukarni Plantina wyszło 1500 tytułów o dużej wartości typograficznej. Wysoką jakością wyróżniały się przede wszystkim druki liturgiczne: mszały, brewiarze, antyfonarze i modlitewniki”.