Miesięczne archiwum: Grudzień 2015

Sztandar rzeźnika

Głupie te dni, nie wiadomo, co z sobą zrobić. Trudno więc wymyślić coś bardziej rozsądnego niż wizyta w Muzeum Przetwórstwa Mięsnego w Sielinku (koło Opalenicy). Mnie najbardziej urzekły rzeźnicze sztandary. Drugie po sztandarach Hasiora w Zakopanem.
W tych starszych powtarzał się motyw Baranka Bożego. Dziwi mnie to i nie. Bo Baranek też został zaprowadzony na rzeź (nawet fachowo przeprowadzoną). I co? Rzeźnicy brali go na sztandary, bo czuli pokrewieństwo duchowe z zarzynanym Barankiem? Czy z kolegami-rzeźnikami? A może to „wielka tajemnica wiary”?:

c1

c2

c3

Byli rzeźnicy, którzy mieli za patrona św. Antoniego, duchowego syna św. Franciszka. Ten był wielkim przyjacielem zwierząt.  Nazywał je „braćmi mniejszymi”. Rozmawiał z ptakami, głosił kazania do ryb, nawrócił wilka z Gubbio. Swoje ciało nazywał „brat osioł”. I jego duchowy syn – patronem rzeźników?!:

c4

To już może lepiej zarzynać pod zupełnie innymi sztandarami?:

c5

c6

c7

W gablocie – parada narzędzi rzeźniczych. Ciekaw byłbym reakcji zwierząt odwiedzających Muzeum.:

c8

Ach nie, to niemożliwe. Zwierzęta są w puszkach. Historycznych.:

c9

Drobiazgi. Reklama rodem z Poznania. Dowcip też poznański. Jak zawsze – lekki, pełen smaku i wyczucia.:

c10

No i „Kronika ZMS”. ZMS nie oznacza tu znanej organizacji młodzieżowej, lecz Zakłady Mięsne. W Jarosławiu. Urodziłem się i wzrastałem jakieś 200 metrów od nich. Zmora dzieciństwa: syrena fabryczna, kończąca zmianę o 15.00. Wtedy – musowo – szedłem spać. A tak chciałem się jeszcze pobawić na podwórku. Wszystko zapewne zapisane w tej księdze.:

c11

TVN Biznes i Świat pyta o filmy, na które czekamy. Cóż, na pewno wiem, że nie czekam na „Szybkich i wściekłych 8”. A poza tym – to już tylko na „Smoleńsk”.:

c12

Politycy gadają i gadają. Często zabawnie. Za najśmieszniejszą kwestię uchodzi jednak zdanie prezydenta: „Podjąłem decyzję…”

Ciągnie się sprawa tej teczki rzekomo pełnej ustaw, którą w kampanii pokazywała premier Szydło. „Jak w >Misiu< – okładka paszportu”.

Tytuł z Fronda.pl: „Prezerwatywy powodują śmierć na miejscu”.

Specjaliści obliczają, że jednak najbardziej opłaca się dać 500+ tym rodzinom, które wydadzą to na alkohol, bo wówczas pieniądz w pewnej części wróci do budżetu. A jak zamożniejsze rodziny wydadzą to na tablety, smartfony, play stations itd., to wesprą tylko zachodni przemysł i zachodnie sklepy.

Moje strony. „Nieznany sprawca wybił szybę w oknie budynku, wszedł do wnętrza skąd ukradł papierosy i skrzynkę piwa. Właścicielka sklepu wyceniła straty na 100 zł”. Dlaczego tylko tyle? Nie jest pazerny. Tyle potrzebował na dzisiaj.

W tym całym zamieszaniu umknęło mi, że zmarł reżyser Eldar Riazanow. Ten od „Ironii losu”, „Romansu biurowego”, „Dworca dla dwojga”. Kawał kina, kawał życia. Dorota domaga się z tej okazji uroczystego pokazu „Dworca dla dwojga”.

Now He Sings, Now He Sobs

Chick Corea „Now He Sings, Now He Sobs” (1968/2002). Jedna z wczesnych płyt Corei, w reedycji powiększona o kilka kawałków wtedy odrzuconych. Mocne, wyraziste combo, choć pianiście towarzyszy tylko saksofon i perkusja. Muzyka bardziej nerwowa, szarpana niż to, co gra dziś Corea. No, ale w 1968 r. muzyka była bardziej rewolucyjna niż dziś.:

c13

Czego życzyć odlewnikom?

Wożenie się przy zimnym, nieprzyjemnym wietrze. Ale lepsze to niż siedzenie w fotelu. Bnin, miejsce urodzin laureatki Szymborskiej. Najokazalsza kamieniczka na rynku. Powinno się ją urzędowo uznać za dom rodzinny poetki. Która kamienica w Wadowicach jest domem rodzinnym Papieża. Każde dziecko wskaże – najokazalsza!:

s1

Bo reszta miasteczka jest – podobnie cała Polska pod rządami PO – wygaszana.:

s2

Nieopodal domek ogrodnika. Jakby wyjęty żywcem z powieści Agaty Christie, której słuchamy w samochodzie.:

s3

A propos Agaty. Pstryknąłem drogowskaz.:

s4

A tuż obok niego dekoracyjny gołębnik. Ależ tak! Niedawno słuchaliśmy: Agata Christie „Kot w gołębniku”.:

s5

Dawców nazw humor nie opuszcza. Sklep w Bninie.:

s6

Hotel w Śremie.:

s7

Gostyń. W tym salonie starannie odróżniają panie piękne od pań urodziwych. Tego nie powinno się mylić!:

s8

W bazylice na Świętej Górze w Gostyniu aniołek dostał dwa złote i ani mu główka drgnęła! Widocznie poniżej piątaka mu się nie opłaca.:

s9

Z jednego tylko wydania Tygodnika Śremskiego dowiedziałem się mnóstwa ciekawych rzeczy.
Straż miejska nieustannie przepędza bezdomnych: z piwnic, kabiny z bankomatem, nawet ze szpitalnej poczekalni, gdzie próbowali przeczekać zimną noc. „Mężczyźni zostali wyproszeni z budynku i udali się w swoim kierunku”. Jaki kierunek bezdomny ze Śremu uważa za „swój”, gazeta nie podaje.
Ściana pękła, a okno balkonowe wyleciało wraz z ramą. Bo pewien młody człowiek czyścił klawiaturę komputera przy pomocy puszeczki ze sprężonym powietrzem (do kupienia w każdym sklepie). Z tym, że przy pracy poświecił sobie świeczką. No tak, albo świeczka, albo elektronika. Nie cofajmy się do XIX wieku!
„Mieszkańcy Śremu i okolic maja różne opinie na temat działalności bobrów”. To całkiem jak z Trybunałem Konstytucyjnym.
Tytuł krzyczy:

s10

Ja wiem, że to wulgarne, ale samo się ciśnie: żeby się raz w życiu porządnie odlali!
Poniżej czytam: „Odlewnicy złożyli sobie szczere życzenia”. To ważne: „szczere”! Bo hipokryzja odlewników jest powszechnie znana.
Wiele artykułów zdradza zatroskanie bieżącymi sprawami miasta: „Niestety, nikt nie sprawdza przy wejściu do parku i do zoo poziomu inteligencji”. Ciekawe powyżej jakiego IQ powinni w Śremie wpuszczać do parku…
Przewracam stronicę i kolejna niepokojąca wieść.:

s11

Czyżby zaginął? Uciekł? Bo zazwyczaj Człowieka Roku się wybiera i on potem nigdzie nie ucieka. Nie trzeba go szukać!
Niepokoją też wieści z pobliskiego miasteczka Dolsk, gdzie w Urzędzie Miasta zorganizowano „tradycyjne spotkanie świąteczne”. „Na publiczności zasiedło kilkudziesięciu mieszkańców”. Czyżby zabrakło krzeseł?
Frekwencja nie dziwi, bo kolędował na gościnnych występach zespół chóralny ze Śremu o wzniosłej nazwie „Cantavi Ad Homini”. Na ile pamiętam łacinę ze szkoły, ta nazwa przetłumaczona na polski znaczy „Śpiewałem dla człowiekowi”. Pewnie tak ma być. Ostatecznie The Beatles też powinni się pisać ortograficznie The Beetles  (żuki, a nie rzuki!). Ale czy wówczas zrobiliby karierę?

Dawno, dawno temu, w odległych Witaszycach…

Pojechaliśmy do Witaszyc (koło Jarocina) z dwóch powodów. Po pierwsze – jeszcze nas tam nie było (zawsze przejazdem). Po drugie – tam w piwnicy oficyny dworskiej jest jedyne w Polsce Muzeum „Gwiezdnych Wojen” zorganizowane przez pewnego dziewięciolatka (a sfinansowane przez jego tatę). I tak: walka jasnej i ciemnej strony mocy.:

w1

I mój ulubiony lord ze świtą.:

w2

Yoda. Jak żywy.:

w3

A ci dwaj panowie to chyba tutaj przez pomyłkę. Bo to przecież kibice LECHa.:

w4

w5

W pobliskim ziemiańskim pałacyku też elementy „gwiezdne”. Zawartość barku sugeruje możliwość kosmicznego odlotu.:

w6

Malarstwo. Ułan i dziewczyna. Cóż, Kossak to przy tym Picasso.:

w7

Drobiazgi. W pobliskiej Cielczy znicze przez generałem Taczakiem, pierwszym wodzem Powstania Wielkopolskiego.:

w8

W bazie transportowej to już wiedzą, jak się udekorować na Christmas.:

w9

Kórnik. Żłóbek w kolegiacie. W nosidełkach cukierki dla dzieci. Za darmo. No, nie całkiem, bo obok stoi aniołek. Jak się wrzuci dwa złote, to kiwa główka tak intensywnie jak muzycy AC/DC na koncercie.:

w10

Wojewódzki w Polityce: „Poseł Liroy mocno wziął się do pracy. Aktualnie przygotowuje się do otwarcia muzeum hip-hopu w Kielcach. To liberalny ruch. Środowisko propagujące swobodę słowa, stroju, stylu oraz dostępu do marihuany w pełni na to zasługuje. Wreszcie pojawiłoby się muzeum, do którego nie trzeba będzie młodzieży zaciągać. Wpadną zaciągnąć się sami”.

Prezydent podpisał ustawę o TK. Internet: „Na pocieszenie bajka o długopisie 🙂 Długo PiS nie porządzi”.

Na mojej ulicy lokale zmieniają najemców tak szybko, że ledwie nadążam. Na rogu był niewielki komis samochodowy. Nie ma. Kilka dni temu sprzedawali tam choinki. Dziś już nie ma śladu. W lokalu, nad którym wisiał napis „Edukacja dżunglowa” dziś otwarto „Sklep perkusyjny”.

Różne instancje związane z polskim filmem opublikowały ponawiany raz po raz zestaw typu The Best. Na dziś wygląda on tak:

Lista polska:
1. Ziemia obiecana, reż. Andrzej Wajda, 1975
2. Rękopis znaleziony w Saragossie, reż. Wojciech Jerzy Has, 1965
3. Popiół i diament, reż. Andrzej Wajda, 1958
4. Nóż w wodzie, reż. Roman Polański, 1962
5. Sanatorium pod Klepsydrą, reż. Wojciech Jerzy Has, 1973
6. Pociąg, reż. Jerzy Kawalerowicz, 1959
7. Przypadek, reż. Krzysztof Kieślowski, 1981
8. Dzień świra, reż. Marek Koterski, 2002
9. Matka Joanna od Aniołów, reż. Jerzy Kawalerowicz, 1961
10. Ida, reż. Paweł Pawlikowski, 2013
11. Zezowate szczęście, reż. Andrzej Munk, 1960
12. Rejs, reż. Marek Piwowski, 1970

Lista światowa:
1. Osiem i pół, reż. Federico Fellini, 1963
2. Obywatel Kane, reż. Orson Welles, 1941
3. Czas Apokalipsy, reż. Francis Ford Coppola, 1979
4. Powiększenie, reż. Michelangelo Antonioni, 1966
5. Ojciec chrzestny, reż. Francis Ford Coppola, 1972
6. Lot nad kukułczym gniazdem, reż. Milos Forman, 1975
7. 2001: Odyseja kosmiczna, reż. Stanley Kubrick, 1968
8. Pulp Fiction, reż. Quentin Tarantino, 1994
9. Pół żartem, pół serio, reż. Billy Wilder, 1959
10. Amadeusz, reż. Milos Forman, 1984
11. Dawno temu w Ameryce, reż. Sergio Leone, 1984
12. Amarcord, reż. Federico Fellini, 1973

Christmas is over!

Wizyty, rewizyty, niekończące się „spotkania w gronie rodzinnym”… To zdjęcie robiła siedmioletnia Ala. Uważam, że istotę Świąt oddaje w sposób idealny.:

p1

Prezent, z którego jestem najbardziej zadowolony. Lampka do oglądania telewizji. Zawiera płyn, w którym pod wpływem ciepła z góry na dół przemieszczają się jakieś gluty. Z wierzchu zbiornik zamyka zakrętka. Na niej napis: „Do not drink!”:

p2

Zaległa lektura:

p3

Znał mnóstwo ludzi, pamięta sporo ciekawych rzeczy. W końcowym rozdziale pisze jednak: „Nie da się ukryć, że niemal połowę życia spędziłem w PRL-u, czyli że przez połowę życia nie żyłem tak, jak chciałem, tylko tak jak zezwalała mi na to władza ludowa”.
Oj, nie obrażałbyś ty Boga, Kydryński! Bo co ma powiedzieć o swoim życiu starszy oborowy z Zachodniopomorskiego, który też większość życia spędził w PRL-u? Bo to jednak były różne PRL-e…

Tytuł z dziennika Fakt: „Beata Szydło szczerze…” Komentarz internauty: „Fakt już znacznie przesadza z tymi żarcikami!”

Wojny gwiezdne: Przebudzenie Mocy / Star Wars: The Force Awakens

Trzy godziny w plecy. Nie ma niczego, czego nie byłoby we wcześniejszych częściach.
Fragmencik z mojej recenzji: „Polski dubbing też bywa zabawny: aktorzy wysławiają się „serialowo”, czyli mruczą pod nosem, połykają sylaby. Z jednakowym napięciem mówią: „Podaj mi cukier” i „Kocham cię!” A już całkiem zabawnie jest, gdy z głębi Kosmosu Max von Sydow odzywa się głosem Franciszka Pieczki. I już cała opera na nic. Bo jak Pieczka, to i Gustlik, i dziad proszalny z „Konopielki” i amator taniego wina z „Rancza”. I skąd oni wszyscy w Kosmosie?”

Wojny gwiezdne: Przebudzenie Mocy / Star Wars: The Force Awakens, reż. J.J. Abrams 2015 filmweb

Siepacze Heroda

Śledzę i zachwycam się biegiem spraw w Polsce. Mogę na nich tylko skorzystać. Do tej pory od władzy nie dostałem niczego. Jak chciałem coś mieć, musiałem zarobić. Jak chciałem mieć więcej, musiałem pracować więcej. Nawet wiem dlaczego. Po prostu nie należałem do „układu okrągłostołowego”, do żadnej „sitwy”, „koterii”, „grupy interesów”. I dlatego byłem pomijany. Obecna ekipa zaś jest skupiona na tym, żeby odebrać tamtym i dać takim jak ja. Co nigdy niczego nie dostali. Otwiera się więc przede mną nowa, świetlana era. Nareszcie!

Dyskusja polityczna nie traci tempa.
Pani premier Szydło udziela wywiadu TV Trwam. Dorota zwraca uwagę na gestykulację. Bardzo stonowaną i uporządkowaną. Mówi, że przypomina jej to gesty stewardesy, która każdorazowo przed rozpoczęciem lotu pokazuje (w ślad za nagraniem, które leci w tle), co należy czynić w razie katastrofy.

Nasz Dziennik sprowadza sytuację w Polsce do schematów betlejemskich: „Wreszcie po 25 latach Polska zaczęła się odradzać. Ale oto jawią się siepacze Heroda w postaci złych polityków, złych partii, złych instytucji, złej części inteligencji, najrozmaitszych sił wywiadów zewnętrznych i wewnętrznych, a także przedstawicieli obłędnych światopoglądów – którzy chcą za wszelką cenę przerwać życie Polski, by się nie odrodziła w pełni”.

Gość Niedzielny istotę bieżących konfliktów też rysuje prosto i przekonująco: „W Polsce wytworzył się model demokracji >oligarchicznej<, w której profity z rządzenia, np. intratne stanowiska czy środki z różnego rodzaju państwowych dotacji, czerpią tylko określone grupy. PiS chce wprowadzić model demokracji >solidarnej<, w której z dochodów państwa ma korzystać całe społeczeństwo, szczególnie ci, którzy do tej pory byli pomijani. Dla dotychczasowych beneficjentów władzy może to oznaczać odebranie przywilejów, a nawet upadek. Stąd w wieku przypadkach jest to walka o być, albo nie być. PiS ma w rękach atuty, aby w tej walce zwyciężyć. Sprawiedliwie dzieląc dobra może odnieść sukces”.

WPolityce.pl także rozprawia się z grupami interesów. Czytelnik komentuje: „U nas na Podlasiu taką grupą interesu jest Zdzichu z sąsiedniej wsi, który przemycił z Białorusi dwa kartony papierosów. Teraz jest bogaty i chce organizować manifestacje przeciwko władzy ludowej”.

Głos z Frondy.pl: „Nie słucham PR, nie oglądam TVP, TVN, ani Polsatu, nie biorę do ręki Gazety Wyborczej. Dzięki temu wiem, co się dzieje w Polsce i na świecie”.
Na tej samej witrynie tekst poradnikowy: „Jak prawidłowo rozmawiać z dziećmi o aniołach?” To dość ważne. Jestem bowiem przekonany, że mnóstwo rodziców rozmawia z dziećmi o aniołach w sposób nieprawidłowy.

Głos daje też Polska codzienna, potoczna: „W Krobielewku (woj.lubuskie) 41-letni mężczyzna wpadł do studni. Jego ciało znaleźli strażacy”. Chyba wyłowili, bo strażacy raczej niczego po studniach nie szukają. Choć może w Lubuskiem jest inaczej.
Pod tą smutną wiadomością refleksja internauty: „Mój znajomy wracając napity z wiejskiej zabawy odszedł parę metrów od drogi by się odlać i wpadł do szamba którego właz był zabezpieczony spróchniałymi deskami. Dobrze że miał ponad 190 wzrostu a szambo było wypełnione do połowy”.

Wiele skorzystałem z lektury wywiadu Kasi Cichopek: „Trzeba zwrócić szczególną uwagę na dzieci, którym przekazujemy tradycję i powinniśmy zadbać o ich dobrostan psychiczny i powstrzymać się od niektórych tematów. My jesteśmy bardzo sfokusowani na dzieci”. Przypomniałem sobie staropolskie słowa: dobrostan i sfokusowany.