Zabrnęliśmy

Brno (Czechy). Najpierw działamy ambitnie – wspinamy się ku twierdzy Spilberk górującej nad miastem.:

Ale potem lądujemy tam, gdzie zwykle. Na Náměstí Svobody pod czarnym – powiedzmy – obiektem.:

A potem to już klasyka. Galeria Olimpia, bo tu jest Marks & Spencer, niestety…:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.