Wypełzaliśmy na suchy Ląd

Ląd nie jest suchy, a przeciwnie. Wali mokry śnieg. Ale trudno. Jedziemy. Ktoś przecież musi to robić. Środa Wielkopolska.:

Winna Góra. Muzeum generała J.H. Dąbrowskiego (nieustająco w budowie), ale krajobrazu nie szpeci.:

Miłosław. Ostatnio, jak tu bawiliśmy, żar lał się z nieba i kupiliśmy bodaj aż dwa wiatraki. Dziś jakby odwrotnie. Hitem roku 2013 był Dekalog, teraz nie bardzo wiadomo, co.:

Pyzdry. Warta toczy swe wody pod miasteczkiem. To wynagradza wszystko.:

Ciążeń. Dawny pałac biskupi, obecny dom pracy twórczej UAM, ogromna biblioteka masońska. Chciałem się nawet przy okazji zapisać do masonerii, ale na portierni powiedzieli, że podczas pandemii nie przyjmują, niestety.:

No i ten pocysterski Ląd.:

Z trasy. Łódź i ten reprezentacyjny loft na Księżym Młynie. Kiedyś miejsce wyniszczającej pracy tysięcy tkaczek. Zresztą teraz dokoła tego luksusu też bida aż piszczy…:

Odsłuchane w samochodzie, na parkingu, przed snem. Słuchałem przed 10. laty, a zachowałem tylko dobre wrażenia. Oczywiście żadnych rewelacji, ale słucha się samo, zwroty akcji co 10 minut. Skończyłem o dwugiej w nocy, tak mnie przytrzymało. Z wyczuciem czytał Jacek Rozenek.:

2 przemyślenia nt. „Wypełzaliśmy na suchy Ląd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *