Wstanąż szczęścia dni?

Człowiek siedzi w domu kamieniem, więc choć widok na brzozę-płaczkę sprzed supermarketu. W krótkim przebłysku słońca.:

p1

Omal bym przeoczył, że 24. stycznia obchodzimy Światowy Dzień Płynów do Mycia Naczyń.

W sferach rządowych chaos. Jak zwykle. Powtarzam, co obserwuję od dawna: mnóstwo naszych rodaków kocha chaos i świetnie się w nim czuje. O wiele lepiej niż w ramach jakiejś racjonalnej struktury, która by ich sprawdzała krok po kroku. Pani premier powiedziała właśnie w Brukseli, że przyjęliśmy milion uchodźców z Ukrainy. Internet: „Ministerstwo doliczyło się dwóch, i teraz Błaszczak na gwałt szuka tych 999 998 uchodźców”.

Czytelnik Polityki ujmuje to tak: „Jest więc to polityka ultranowoczesna, kwantowa, Schroedingerowa /badacz układów kwantowych/: słowa są i ich nie ma, póki ktoś nie powie >sprawdzam<. Ustawa o frankowiczach została złożona w Sejmie w 3 miesiące i nie została. Gimnazja zostaną wygaszone i pozostaną nietknięte. Gowinowa nauka dostanie więcej pieniędzy, a minister wzmocni stabilność zatrudnienia naukowców, a jednocześnie pieniędzy będzie mniej, a naukowcy zostaną poddani presji rynku. Póki nie zdecyduje Kaczyński”.

Tygodnik Nie: „Premier Beata Szydło w Parlamencie Europejskim powiedziała, że Polska to piękny kraj. Marszałek Piłsudski dodałby: tylko ludzie kurwy”.

Opublikowano dane o słuchalności stacji radiowych. Największy udział w rynku (25%) ma RMF. Nie słucham go nigdy. Moje ulubione Radio M. (słucham, kiedy tylko mogę) ma zaledwie 1,8% udziału w rynku. Niewiele więcej niż Dwójka, która non stop nadaje symfonie. Moim skromnym zdaniem słuchacze RMF-u i Radia M. to ci sami słuchacze (przekonania, wykształcenie, horyzont umysłowy itd.). Tyle, że jedni mają lat 12, a drudzy 82.

Niedawno sondażownia związana z pewnym posłem PiS-u podawała, iż widownia TV Trwam sięga 10 milionów dziennie. Dziś czytam: „Najwyższa oglądalność dzienna TV Trwam to 132,3 tys. widzów. Najwięcej widzów stacja miała w dniu pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę”.
I jeszcze szyderczy komentarz: „Widzami TV Trwam są głównie kobiety (stanowią 61,1 proc. widowni), osoby powyżej 65. roku życia (70,4 proc.) z wykształceniem podstawowych (58,3 proc.) i średnim (33,4 proc.), niepracujące (73,7 proc.) oraz mieszkające na wsi (49,1 proc.) i w miastach do 50 tys. mieszkańców (22,1 proc.)”.
Kłamstwo! Ja jestem stałym słuchaczem i – kiedy tylko mogę – widzem. I nie podpadam pod żadną z tych kategorii!

Z moich stron. Dziennik Fakt alarmuje, że w miasteczku Rudnik nad Sanem znikają ludzie! Rudnik to zagłębie wikliniarskie. W miasteczku, które przy wjeździe postawiło miniaturę Pałacu Kultury z wikliny, może się zdarzyć wszystko.

Teksty ulotne.
Ponieważ dzień wyjątkowo ponury (w pogodzie), przepisuję „Preludium XXVI” Kazimierza Przerwy-Tetmajera.
„Ponuro gwiżdże północny wiatr,
Świat ginie w chmurze śnieżnej –
Zda się, że piersi rozerwie mi
Żal gorzki i bezbrzeżny.

Więc bez odpłaty za młodość mą
Życie mi całe spłynie?
Nie wstanąż szczęścia dni?.. Gwiżdże wiatr,
Świat w chmurze śnieżnej ginie”.
Cóż, w przypadku Tetmajera „nie wstanęłyż szczęścia dni”. Przestał pisać na 20 lat przed śmiercią. Nic dziwnego – był już wówczas regularnym wariatem (skutek kiły). A i syna spłodził nie teges: alkoholika, weneryka, samobójcę.
Ja pewnie też tak skończę…

5 przemyśleń nt. „Wstanąż szczęścia dni?

    1. Córka (po anglistyce) pracuje w polskiej filii amerykańskiego banku. Więc sprzedaje Polskę razem z Petru…
      Ale my z Jarosławem…

  1. Co do Radia M. to jasno widać, że niestety nie wpasował się Pan w główny nurt odbiorców. Nieładnie. Proszę się lepiej postarać na przyszłość.
    A po wiklinie to nie wiadomo, czego się spodziewać. Powiedziałabym, że jakby brak jej kręgosłupa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *