Works in iron

Z okazji pogrzebu śp. Wiesława Michnikowskiego – w internecie miła fotka.:

Już zdążyłem zapomnieć, że jestem także nauczycielem akademickim. A tu rusza nowy sezon.:

I panie, które właśnie obroniły prace licencjackie i magisterskie napisane pod moim światłym kierownictwem.:

8 przemyśleń nt. „Works in iron

  1. * Filmy The Beatles („Let It Be” uzyskało Oskara za muzykę)
    * The Beatles jako kwintesencja lat sześćdziesiątych
    * Ewolucja tekstów The Beatles
    * Wpływ „She’s Leaving Home” na ucieczki z domu
    * Młodość i starość w tekstach The Beatles

    1. Tak, myślę, że temat Matki Boskiej w tekstach The Beatles (ze szczególnym uwzględnieniem „Let It Be”) byłby świetnym kolejnym tematem dysertacji.

      1. Rzeczywiście, tak to się może kojarzyć; w Polsce słowa „matka Maria” są odbierane jednoznacznie, czyli religijnie. Ale Paul McCartney śpiewa to po prostu o swojej matce, którą stracił, gdy miał kilkanaście lat.

  2. Jeszcze o tych czterech z miasta, które było „na północy”. Podobno kiedyś ludzie mówili, że 50 mil na północ od Londynu zaczyna się dzicz. Nasunął mi się temat, którego nie potrafię wyrazić w kategoriach właściwych dla tytułów prac dyplomowych. Napiszę to zatem siermiężnie, kostycznie, turpistycznie, wulgarnie, nisko, ludowo, rustykalnie:

    Na czym polega tajemnica, która sprawiała że The Beatles prawie przez cały czas byli o krok przed konkurencją?

    Oczywiście nie chodzi tylko o tę magiczną formułę, ale o analizę węzłowych problemów rozwoju zespołu w różnych okresach jego działalności. I rzecz nie tylko w muzyce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *