Warszawski dzień

Przewodnik Katolicki. Filmy o „wigiliach polskich” (w tym „Miś” i „Rozmowy kontrolowane”).:

Remanenty warszawskie. Wilanów, plakat. Cyprian Kościelniak uwielbia fotografować rzeczy, które i mnie bardzo zajmują.:

Stare Miasto. Muzeum Literatury. Drobiazgi, które zostały po pisarzach. Maszyna Kapuścińskiego.:

Diamentowy Mikrofon Młynarskiego.:

Drobiazgi z biurka Staffa.:

Odlew ręki Tuwima.:

Portki Wańkowicza.:

Krawat Witkacego.:

Zakładka książkowa Reymonta.:

Notatnik Rodziewiczówny.:

Portret „dziewicy-bohater Emilii Plater”. Trudno orzec, co bardziej.:

Napoleon. Jak bardzo trzeba się narąbać, żeby wykonywać podobne numery!:

Powązki Wojskowe. Groby tych, których (na zawsze!) połączyło jedno przedsięwzięcie filmowe.:

Tak rzadko uda się doczytać jakąś książkę dla przyjemności. A to – proszę – już któryś raz z rzędu. I jakoś się nie nudzi.:

5 przemyśleń nt. „Warszawski dzień

  1. Apropos filmów o wigiliach – w Niespodziewanie Spokojnym Człowieku główne role zagrali dwaj aktorzy którzy zmarli o dzień czy dwa od siebie.

  2. No tak… A ów amant z wojska, który potem krzyczał: „Ja chcę, kurwa, do biura!”… No to go nie tak dawno wpuścili…
    A Kłosiński skończył de facto żywot, jak tylko poparł stan wojenny. Jak to „starszyna”.
    A pan Tym ciągle się trzyma…

  3. Okazuje się że w twórczości Jakuba Morgensterna są dwa seriale, które traktowane łącznie tworzą nową jakość: „Kolumbowie” i „Polskie drogi”. Dwie strony polskiego losu. A w „Polskich drogach” reżyser zrobił istotą rzecz przeciw komunie: serial miał być pociągnięty dalej – bohaterowie zaczęliby budować Polskę Ludową, ale… Morgenstern w tajemnicy przed decydentami uśmiercił porucznika Niwińskiego i serial zakończył. Ten brutalny akcent fabularny daje do myślenia: nie tą drogą!

    1. Tak, zakończenie „Polskich dróg” było całkiem od czapy. Partyzantom się nie podobało, że Niemcy rozstrzelanych pochowali na Powązkach…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *