W Paryżu najlepsze kasztany…

Inauguracja roku na mojej Alma Mater. Chór akademicki wykonał „Hallejujah” Cohena i „Can’t Help Falling in Love With You” z repertuaru Presleya (po „Gaude Mater Polonia” oczywiście). Od razu chce się studiować (i wykładać).:

Tymczasem Dorota przechwyciła mnie w TVP, jak robiłem z siebie pajaca w związku z polskimi serialami (nagranie sprzed miesiąca).:

Godzinka w sekcji współczesnej Muzeum Narodowego. Tu wielkie zmiany. Moja ulubiona różowa studnia/wyżymaczka przestawiona na inne miejsce. Skończyła się pewna epoka… Poza tym nowe nabytki, choćby obraz Józefa Mehoferra „Plac Pigalle w Paryżu”. Czy to drzewo po prawej to kasztan?:

Po uroki jesieni pojechaliśmy o zmierzchu do Kicina pod Poznaniem. Uroczy drewniany kościółek, wewnątrz modły.:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *