Święty spokój

Wieczorem Czerniejewo, miasteczko pod Gnieznem. Pałac, park, kirkut. Spokój.:

Jeszcze ostatni wyjazd. Luslawice pod Tarnowem. Centrum Pendereckiego i jego dworek.:

Odsłuchane w samochodzie:

Niby powieść kryminalna o zakroju sądowym, ale w grucie rzeczy potoki nieprawdopodobnego ględzenia na oderwane tematy. Ja by autorka dawała do zrozumienia – mam powołanie do piania traktatów filozoficznych, ale chwilowo muszę się zająć taką konfekcją…

2 przemyślenia nt. „Święty spokój

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *