„Stoicyzm na każdy dzień roku”

„Stoicyzm na każdy dzień roku”:

Doczytaliśmy. To łatwe. Pora stosować.

Cytaty:
Oto historia o mistrzu zen, który posiadał ulubiony piękny kubek. Mistrz
mówił sobie: „Szkło już się rozbiło”. Cieszył się z kubka, używał go,
pokazywał gościom. Jednak w jego umyśle naczynie już było pęknięte. I pewnego dnia, gdy kubek rzeczywiście się rozbił, mistrz po prostu powiedział:
„Oczywiście”. W ten sposób myślą także stoicy.

.…to przywiązanie
sprawia, iż tak trudno zaakceptować nam zmiany. Gdy już coś mamy, nie
chcemy z tego rezygnować. Stajemy się niewolnikami zachowania status quo.
Jednak wszystko nieustannie się zmienia. Mamy określone rzeczy przez
pewien czas, a później je tracimy. Jedyną stałą jest prohairesis — zdolność
rozumnego wyboru. Rzeczy, do których się przywiązujemy, przychodzą
i odchodzą, a możliwość wyboru daje odporność i elastyczność.

Musisz sobie przypominać, że coś może się zepsuć, a dana osoba może umrzeć lub odejść.
Utrata to jedno z największych źródeł lęku. Ignorowanie rzeczywistości
i udawanie nie poprawiają sytuacji. Powodują tylko, że utrata — gdy nastąpi
— będzie jeszcze bardziej dotkliwa.

Porównywanie siebie z innymi utrudnia akceptację, ponieważ chcemy
tego, co oni mają, lub życzymy sobie innego obrotu spraw. Jednak wszystko
to jest bez różnicy. Wszyscy znajdujemy się na ziemi i ostatecznie z niej znikniemy, a do tego czasu nie warto martwić się nieistotnymi różnicami. Mamy za dużo do zrobienia.

Jednym z aspektów stoickiego podejścia była swoiście pielęgnowana
ignorancja. Dobrze ujął to Publiliusz Syrus w swym epigramie: „Unikaj tego,
co cię złości”. Zamykanie się na nie to nie oznaka słabości. Świadczy to o silnej woli.
Zrób tak, ponieważ dzięki temu uzyskasz spokój i pogodę ducha.

Po co się przejmować? Nie wiemy przecież, co przyniesie przyszłość. Nie
mamy pojęcia, co nas czeka. Możliwe, że napotkamy więcej problemów, ale
może się okazać, że wkrótce zza chmur wyjdzie słońce.
Jeśli jesteś stoikiem, możesz być pewny jednego — cokolwiek się stanie,
poradzisz sobie.

Nic nie budzi ludzi równie szybko jak śmiertelna choroba.
Zauważ jednak, że już jesteś śmiertelnie chory. Wszyscy jesteśmy! Nie pozwól, by następny dzień przeminął bez świadomości tego, że jesteś umierający. Wszyscy jesteśmy.

Staramy się wykonywać te trudne zadania — żyć i umierać — tak dobrze, jak potrafimy.

Możemy szarpać się, walczyć i pracować, aby zdobywać przedmioty, które
mogą nam zostać błyskawicznie odebrane. To samo dotyczy też innych równie nietrwałych rzeczy, o jakich lubimy myśleć jako o „naszych”. Chodzi tu
na przykład o status, zdrowie fizyczne, siłę, relacje.

W każdej chwili
możemy stracić życie. To zagrożenie może popchnąć nas w dwóch kierunkach: możemy bać się i lękać śmierci, a możemy też wykorzystać je jako
motywację — do czynienia dobra, do bycia dobrym.

Odczuwamy irracjonalny lęk przed uznaniem własnej śmiertelności.
Unikamy myślenia o niej, ponieważ uważamy, że to nas przygnębi.
Jednak refleksje na temat śmierci często wywołują odwrotny efekt — ożywiają nas, zamiast zasmucać. Dlaczego? Ponieważ dają nam jasność.

Zgodnie ze stereotypami stoicy tłumią emocje. Jednak ich filozofia miała
uczyć, jak przyjmować emocje, przetwarzać je i radzić sobie z nimi natychmiast, bez uciekania od nich. Choć oszukiwanie się lub uciekanie od intensywnych emocji takich jak głęboki smutek (przez mówienie sobie i innym, że wszystko jest w porządku) jest kuszące, lepiej jest uświadamiać je sobie
i starać się je zrozumieć. Przetwórz i przeanalizuj to, co odczuwasz. Wyeliminuj oczekiwania, roszczenia, poczucie krzywdy. Znajdź w sytuacji pozytywy, ale też pobądź z bólem i zaakceptuj go. Pamiętaj, że to
część życia. W ten sposób należy pokonywać smutek.

Dziś zetkniesz się z nieustannymi przerywnikami: telefonami, e-mailami,
gośćmi, nieoczekiwanymi zdarzeniami. Booker T. Washington zauważył,
że „liczba osób, które bezcelowo chcą zająć nasz czas, jest niemal nieskończona”.
Filozof wie jednak, że …. kilka minut kontemplacji jest warte więcej niż jakiekolwiek spotkania lub raporty. Ponadto wie, jak mało czasu mamy w życiu — i jak szybko nasze zasoby mogą się wyczerpać.
Majątek można odzyskać. Ale czas? Czas to
nasz najbardziej niezastąpiony zasób. Nie możemy go sobie kupić. Możemy
jedynie się starać, aby jak najmniej go marnować.

Ponieważ nie
wiemy dokładnie, ile dni nam zostało, i z całych sił staramy się nie myśleć
o tym, że kiedyś umrzemy, bardzo hojnie gospodarujemy naszym czasem.
Pozwalamy zabierać go nam ludziom i obowiązkom. Rzadko zadajemy sobie
przy tym pytanie: Co z tego mam?

… ostatecznie wszyscy poddamy się, jak ujął to Marek, rytmowi wydarzeń, w którym
zawsze wybrzmi dla nas ostatni ustalony takt. Nie trzeba rozwodzić się nad
tym faktem, ale też nie ma sensu go ignorować.

Liczba dodatkowych lat, jakie uda nam się zyskać, nie ma znaczenia. Ważne jest to, z czego składają się te lata. Seneka ujmuje to najlepiej w słowach:
„Życie jest długie, jeśli wiesz, jak je spożytkować”.
Korzystaj z życia dziś i każdego dnia. Znajdź satysfakcję w tym, co zostało Ci dane.

Aż do samego końca pozostajemy nieukończonym tworem… Jednak im wcześniej to sobie uświadomimy, tym dłużej
będziemy mogli cieszyć się owocami pracy nad naszym charakterem…

Stoicy nie uważali, że ktokolwiek może stać się doskonały. Mimo to stoicy każdy dzień rozpoczynali z nadzieją, że choć trochę zbliżą
się do celu.

Stoicy wielokrotnie powtarzali, że niebezpiecznie jest pokładać wiarę
w czymś, co od nas nie zależy.

Mieliśmy tak wiele godzin, że przyjmowaliśmy je za coś oczywistego. Wszystkim, czym możemy
się pochwalić po naszym pobycie na ziemi, są partyjki golfa, lata spędzone
w biurze, czas poświęcony na oglądanie przeciętnych filmów, stosy bezmyślnych książek, których lektury prawie nie pamiętamy, i może garaż pełen zabawek. Jesteśmy jak postać z książki Długie pożegnanie Raymonda Chandlera,
która mówi: „Przeważnie staram się zabić czas, ale czas umiera powoli”.

Większość z nas boi się śmierci. Jednak czasem ten strach aż prosi się
o zadanie pytania: co chcemy ochronić? Dla wielu osób odpowiedź brzmi:
godziny oglądania telewizji, plotkowania, obżerania się, marnowania potencjału, chodzenia do nudnej pracy itd. Jednak jeśli podejdziemy do sprawy
rygorystycznie, to czy rzeczywiście jest to życie? Czy warto tak mocno się go
trzymać i obawiać się jego utraty?
Chyba jednak nie.

… gdy dziś odkryjesz, że gdzieś się spieszysz lub mruczysz pod nosem: „Nie mam na to czasu”, zatrzymaj się na chwilę. Czy naprawdę tak jest?
A może jedynie angażujesz się w zbyt wiele niepotrzebnych spraw? Czy rzeczywiście jesteś wydajny, czy wziąłeś na siebie w życiu za dużo zbytecznych
obowiązków?
Twoje życie jest bardzo długie — wystarczy odpowiednio z niego korzystać.

… cytaty wybitnych pisarzy z różnych epok. Jeden z nich jest autorstwa
Marka Aureliusza: „Wszystko trwa tylko dzień — i to, co pamięta, i to, co
jest pamiętane”.

Pomyśl o wszystkich rzeczach, za jakie możesz być dziś wdzięczny. O tym,
że żyjesz i to w okresie, gdy przez większość czasu panuje pokój, że jesteś na tyle zdrowy i masz wystarczająco dużo czasu, by czytać tę książkę.
A co z małymi sprawami? Ktoś uśmiechnął się do Ciebie, kobieta przytrzymała Ci drzwi, usłyszałeś w radio piosenkę, którą lubisz, jest ładna pogoda.
Wdzięczność zaraża. Jej pozytywność promieniuje.
Nawet gdyby miał to być ostatni dzień Twojego życia, gdybyś z góry
wiedział, że zakończy się ono już za kilka godzin, to czy nadal znalazłbyś
wiele powodów do wdzięczności? O ile lepsze byłoby Twoje życie, gdybyś
zaczynał od niej każdy dzień? I gdybyś zachował ją od poranka do wieczora
i pozwolił jej przeniknąć każdy aspekt życia?

Poczucie równowagi, konsekwentna dyscyplina. Na ostatniej linii
obrony, w ogniu krytyki, po rozdzierającej serce tragedii, w pełnych stresu
okresach — cały czas idą do przodu.
Poznali jednak mały sekret. Można złagodzić każdą trudną sytuację, wnosząc do niej
spokojny umysł. Z góry analizując ją i rozmyślając na jej temat.
Dotyczy to nie tylko codziennych trudności, ale też największej i najbardziej nieuniknionej z wszystkich prób — naszej ostatecznej śmierci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.