Śmierć porucznika

Legendarny tekst S. Mrożka, argument w walce z „bohaterszczyzną” w dobie rozliczeń marcowych. Ordon (Orson) ze słynnej reduty nie zginął – mimo wersji poetyckiej – i stąd wszystkie jego życiowe nieszczęścia. Sztuka zajęła drugie miejsce – o ile pamiętam z „Dziennika” – na konkursie Ministerstwa Obrony Narodowej. Ciekawe, jakie sztuki byłyby nagradzane ministrialnie dzisiaj…
Mickiewicza grał Andrzej Blumenfeld.:

Śmierć porucznika, reż. Jan Warenycia 2008

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *