Poznanioki

Wieczorem Poznań jak w stanie wojennym – tyle policji. Narodowcy mają się zetrzeć z antyfaszystami. Idziemy do Teatru Polskiego na spotkanie z reporterem „Wyborczej” Marcinem Kąckim. Wydał właśnie demaskatorską książkę „Poznań. Miasto grzechu”. O miejscowym łajdactwie i głupocie, na przykładach (Krolopp, Paetz, Musierowicz i pomniejsi). Fajnie, ale ja to wszystko przyjmowałem za oczywistość kilka dekad temu… A na sali jednak ciągle pojawiają się „obrońcy dobrego imienia”. Nie dziwię się – tacy się po prostu replikują z pokolenia na pokolenie.:

Głos Wągrowiecki.:

Jeszcze sztuka nowoczesna z Krakowa. Druciany wizerunek Szymborskiej.:

Hasior – jak widać.:

I te bąble na podłodze, które za każdym razem przyciągają mnie w sposób nieodparty.:

2 przemyślenia nt. „Poznanioki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *