Polska śmierć

Nie szarża ułańska, nie szwoleżerowie w wąwozie Somosierra. Nie na powstańczej barykadzie, lecz na parkingu przy autostradzie – oto naprawdę ikoniczna polska śmierć. Czytam: „31-letni kierowca tira zostawił kluczyki w stacyjce, a następnie udał się do toalety przy autostradzie A-4. Kiedy wrócił nie mógł znaleźć samochodu. Zgłosił więc kradzież, a następnie – w desperacji – powiesił się. Jak dowiedział się Fakt24, mężczyzna najprawdopodobniej pomylił parkingi, a auto stało w miejscu, w którym je pozostawił”.

Czytam: „Bez złudzeń – Polacy kochają >dobrą zmianę<. PiS ma 40 proc. poparcia i deklasuje rywali”. Przepraszam, to nie do mnie – ja w tym względzie nigdy żadnych złudzeń nie miałem. I nie mam.

Gazeta Polska Codziennie: „Głos sprzeciwu wobec kłamstwa smoleńskiego powinien być silniejszy, jesteśmy to winni ofiarom Smoleńska i ich bliskim – mówi Krystyna Śliwińska, organizatorka w Lewinie Kłodzkim II Przystanku Niepodległość. /…/ odsłonięto tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej, wśród nich śp. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. Tablica została umieszczona przy kościele pw. św. Michała Archanioła.” Kurczę, dokładnie w tym miejscu – byłem, bardzo malownicze – chciała być pochowana Violetta Villas, która mieszkała kawałek dalej. Ale dla niej miejsca nie było… A przecież wszystkie kuracjuszki z pobliskiej Polanicy, Kudowy, Dusznik pielgrzymowaliby do jej grobu. Na pewno liczniej niż do tablicy śp. Lecha.

Zapowiadają w publicznej film Anity Gargas o wdowach smoleńskich. Ale dla wielu to tylko mydlenie oczu: „Dlaczego nie wyjaśniacie zbrodni i zamachu stanu z 10.04.2010 r., tylko kłamiecie – koło lotniska Siewierny była tylko INSCENIZACJA! Uprowadzono/zamordowano ich w innym miejscu/miejscach ?! Gdzie?!”

Zaległe, z prasy lokalnej. Tygodnik w Ostrowi: „Stara Grabownica. 66-latek zabił nożem młodszego kolegę”. „… kolegą moim był”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *